Turystyka . Kultura . Tradycja . Historia . BESKIDZKIE BIBUŁOWE KWIATY .

Wpisy

  • niedziela, 19 października 2014
  • sobota, 18 października 2014
    • Ks. Jan Jarco z Ciśca -budowniczy krakowskiej świątyni .

       Fot. Anna Kaczmarz /"Dziennik Polski"/.

      Ksiądz Jan Jarco, urodzony w Ciścu koło Żywca . Uczęszczał do Liceum Ogólnokształcącego w Milówce i do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie . Święcenia kapłańskie przyjął w 1987 r.

      Parafia Kraków Kliny Zacisze została formalnie erygowana w styczniu 2002 r. przez kard. Franciszka Macharskiego. Natomiast kardynał Stanisław Dziwisz powołał ks. Jana Jarco na stanowisko proboszcza z poleceniem wybudowania kościoła .

      Jak pisze autor artykułu "Jak góral świątynię w Krakowie budował " zamieszczonego w "Dzienniku Polskim": " Na działce, gdzie miała stanąć nowa świątynia, nowego proboszcza powitały hulający wiatr i blaszak, w którym co niedziela odprawiało się msze święte. Pod wielkim banerem z napisem św. Rafał Kalinowski, stały dwa krzesełka. Ksiądz Jarco usiadł na jednym i zanucił: Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco ". 

      Trzeba było zacząc od zamiany gruntu rolniczego na budowlany , wytyczenia drogi do kościoła , konkursu na projekt architektoniczny , który wygrał architekt z Katowic Michał Kuczmiński .

      A przede wszystkim trzeba było na wszystko znaleźc fundusze ...."Środki na budowę kościoła pochodzą przede wszystkim ze składek wiernych. Ksiądz Proboszcz ma też przywilej raz w roku jechać do tzw. parafii patronackiej, gdzie może wygłosić kazanie i zebrać tacę na budowę kościoła. Wciąż szuka się sponsorów i osób, które pomogłyby w budowie nowej świątyni"./Agnieszka Konik-Korn "Niedziela"/.

      ..."Jest świetnym organizatorem. I ma szósty chyba zmysł, który pozwala mu z niczego budować kościół. Kiedy konto jest puste, jedzie do parafii patronalnych i prosi o wsparcie, czasami ktoś anonimowy przeleje kilka tysięcy (to na pewno zasługa świętego Rafała). I tak jest od 14 września 2008 roku, kiedy poświęcono plac pod budowę. - Wszystko robię systemem gospodarczym - podkreśla"... / Cytat artykułu w Dzienniku Polskim " Jak góral świątynię w Krakowie budował"/.

      -" Kiedy nie miałem pieniędzy na rozpoczęcie budowy, siadłem sobie i mówię do świętego Rafała: pomóż bracie! Tego samego dnia na koncie pojawiło się 2 tysiące złotych - opowiada. - Więc ja do świętego: dzięki, ale ja potrzebuję więcej "./Ks. Jan Jarco /.

      Prace związane z budową kościoła trwają . Dotychczasowe prace wyceniane są na przeszło 3 mln złotych .

      A w parafii św. Rafała Kalinowskiego , która liczy ok. 3 tys. wiernych nasz dzielny ks. Jan Jarco "organizuje przestrzeń , aby szukac sił do przezwyciężania problemów życia codziennego " . Z najbardziej aktywnych mieszkańców osiedla organizuje Radę Parafialną , rozrasta się grupa ministrantów , działa schola , chór , Krąg Rodzin , Grupa Studyjna Jana Pawła II , róże różańcowe .

      Za Agnieszką Konik-Korn "Niedziela" podaję :

      Mieszkańcy aktywnie uczestniczą  w liturgii Mszy św. bo to właśnie Eucharystia jest fundamentem, od którego zaczyna się budowanie parafialnej wspólnoty.

      Parafia św. Rafała Kalinowskiego
      ul. Zaporoska 8/1
      30-389 Kraków
      (Kliny-Zacisze)
      tel. (0-12) 262-31-67
      fax (0-12) 268-70-40
      www.kalinowski.malopolska.pl
      kalinowski8@op.pl
      KONTO BANKOWE:
      PKO S. A. II O/Kraków
      44 1240 1444 1111 0000 0937 2308 

      Źródła : j.w.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      sobota, 18 października 2014 22:26
  • czwartek, 16 października 2014
    • Odszedł "Hucuł" z oddziału "Bartka"(Henryka Flame ) .

      14. 10. 2014 r. w wieku 91 lat zmarł w Ciścu Jan Szczotka pseud . "Hucuł" - były żołnierz Zgrupowania Partyzanckiego NSZ "Bartek" , kombatant NSZ .

      Podczas wojny walczył z okupantem hitlerowskim w lasach sandomierskich , gdzie wraz z rodzicami został wysiedlony z Ciśca . Walkę kontynuował w beskidzkich lasach zaraz po wojnie w oddziale najpierw Antoniego Bieguna pseud."Sztubak" , później "Bartka"( Henryka Flame ) z innym wrogiem - komunistyczną władzą panoszącą się w Polsce .

      Ujawnił się 5 marca 1947 r i był jednym z nielicznych , którzy przeżyli powojenne piekło skrytobójczych mordów dokonanych przez funkcjonariuszy UBP , wieloletnie więzienie i represje . Jak każdy góral , człowiek pracowity , twardy , hardy , uparty .

      Nabożeństwo żałobne odbyło się w Kościele Parafialnym w Ciścu w dniu 17 października br.(piątek) o godz.14 . Mowę pożegnalną wygłosił przyjaciel z partyzantki pseud. "Rodzynek" - Władysław Foksa .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 16 października 2014 10:16
  • wtorek, 14 października 2014
  • niedziela, 12 października 2014
    • Witold Tetłak - wybitny sportowiec z Ciśca .

      Witold Tetłak : Absolwent Stosunków Międzynarodowych, Wyższej Szkoły Administracji w Bielsku. Magister Bezpieczeństwa Narodowego, Akademii Obrony Narodowej w Warszawie oraz student ostatniego roku Slawistyki na Akademii Techniczno – Humanistycznej, posiada także stopień kaprala podchorążego wojsk lądowych.

      We wrześniu 2011 r Witold Tetłak zdobył brązowy medal  w rozegranych w Karlsruhe Mistrzostwach Świata w Kickboxingu L-C federacji WKA. 

      W 2013 r. w Bregenz w Austrii wywalczył tytuł amatorskiego Mistrza Europy w formule Light Contact +94kg.

      Z łatwością rozpoznajemy naszego długonogiego Witka .

      Witold Tetłak zajął 3. miejsce w rozegranych w Karlsruhe Mistrzostwach Świata w Kickboxingu L-C federacji WKA. (...) Witold Tetłak brązowym medalistą Mistrzostw Świata w kickboxingu Witold Tetłak zaj(...) 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 12 października 2014 13:34
  • piątek, 19 września 2014
    • Kościół św. Floriana w Żywcu - Zabłociu .

      kosci_w_budowie

       

      ..."W sobotę, 20 września o godz. 19.00 w kościele pw. Św. Floriana w Żywcu-Zabłociu odbędzie się spotkanie historyczne" - ZABŁOCKIE SACRUM - HISTORIA KOŚCIOŁA ŚW. FLORIANA ZA CZASÓW KS. STANISŁAWA SŁONKI". Dorota Firlej i Anna Barabasz przedstawią dzieje budowy tej świątyni.Od początku Zabłocie należało do parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu. W 1868 r. mieszkańcy Zabłocia wystosowali prośbę do magistratu żywieckiego o wydzielenie dla nich osobnego ołtarza (św. Agnieszki) w kościele Św. Krzyża. W 1895 r. powstało Stowarzyszenie Św. Floriana, które odnowiło stojącą nieopodal dworca kolejowego kapliczkę p.w. św. Floriana (z początku XIX w.) i zakupiło parcelę pod budowę kościoła. Starania Towarzystwa Budowy Kościoła w Zabłociu przerwał wybuch I wojny światowej. Prace budowlane rozpoczęły się 27 maja 1935 r., a 8 grudnia następnego roku dokonano poświęcenia prezbiterium przyszłej świątyni. 3 września 1937 r. rektorem budującego się kościoła w Zabłociu mianowany został ks. Stanisław Słonka. Dzięki niemu i wielkiemu zaangażowaniu mieszkańców w 1938 r. na Boże Narodzenie została wybudowana główna nawa kościoła połączona z prezbiterium oraz podstawą wieży.

      W okresie okupacji na terenie parafii działały konspiracyjne grupy patriotów polskich, które już w grudniu 1939 r. zawiązały zalążek przyszłej Armii Krajowej powiatu żywieckiego. W kościele przechowywano broń i prasę podziemną, a ks. Słonka pełnił funkcję kapelana AK, w związku z czym musiał przez jakiś czas ukrywać się przed poszukującymi go funkcjonariuszami Gestapo.

      Właśnie o tym pierwszym, zmarłym w 1975 roku pierwszym proboszczu będzie można usłyszeć podczas wykładu w dniu 20 września. Organizatorem prelekcji będzie Komitet Zabłocie przy Towarzystwie Naukowym Żywieckim".

      Tekst : Tomasz Terteka .

      Foto: archiwum parafii Św. Floriana.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      piątek, 19 września 2014 13:18
  • środa, 10 września 2014
  • środa, 27 sierpnia 2014
  • wtorek, 26 sierpnia 2014
    • Nalewka z jeżyn .

      Nalewka z jeżyn ma wiele właściwości leczniczych. Szczególnie cenią ją osoby, które cierpią na choroby układu krążenia, ponieważ wzmacnia mięsień sercowy i zmniejsza ryzyko rozwoju procesu miażdżycowego. Jeżynówka jest też naturalnym lekiem łagodzącym objawy PMS i menopauzy.

      2 litry  soku wyciśniętego z jeżyn ,

      1 kg cukru

      1 litr wódki czystej ( lub lepiej 1/2 litra spirytusu) .

      Zimą mamy lekarstwo  poprawiające nie tylko zdrowie .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 sierpnia 2014 10:51
  • niedziela, 24 sierpnia 2014
  • środa, 20 sierpnia 2014
    • Akcja ratunkowa .

      Do niezabezpieczonego  dołu po odwiercie  geofizycznym 10 sierpnia br. w Ciścu na Żywiecczyźnie wpadł sześciomiesięczny  konik miejscowego hodowcy koni . Na miejsce przybyły trzy samochody strażackie : OSP Cisiec , PSP Żywiec i OSP Lipowa . Dobrze, że nie było to dziecko , jak początkowo myślano , bo całe zdarzenie stanowiło zagrożenie dla życia zwierzęcia .

      Na fotografii ; szczęśliwe zakończenie akcji ratunkowej dzielnych strażaków :

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      środa, 20 sierpnia 2014 16:57
  • wtorek, 19 sierpnia 2014
  • czwartek, 14 sierpnia 2014
    • Dzisiaj w Rychwałdzie .

      Zakończyła się w dniu dzisiejszym  pielgrzymka Górali Żywieckich do Sanktuarium Maryjnego w Rychwałdzie.

      W pielgrzymce uczestniczyło kilkudziesięciu kapłanów, w tym ksiądz prałat Władysław Zązel, kapelan Związku Podhalan.

      Do Rychwałdu przybyli górale z całej Żywiecczyzny, a także przedstawiciele Bractwa Pielgrzymkowego Związku Górnośląskiego oraz pielgrzymi ze słowackiej Orawskiej Podhory.

      Mszy przewodniczył Jan Sobiło, biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej na Ukrainie.

      Tekst i foto : Tomasz Terteka .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 sierpnia 2014 18:51
  • wtorek, 12 sierpnia 2014
  • piątek, 01 sierpnia 2014
  • czwartek, 31 lipca 2014
    • Habsburgowie zrzekli się roszczeń reprywatyzacyjnych do żywieckiego parku i starego zamku .

      Jak podaje Tomasz Terteka - rzecznik prasowy Urzędu Miasta Żywca : "W Żywcu przebywa księżna Renata Habsburg - Lorena de Zulueta- Honorowa Obywatelka Miasta Żywca . 29 lipca księżna( mieszkająca na stałe w Hiszpanii) w kościele konkatedralnym wspólnie z Burmistrzem Żywca- Antonim Szlagorem złożyła kwiaty na grobie swojej siostry Księżnej Marii Krystyny Habsburg. W południe Ksieżna Renata była również na spacerze w żywieckim parku .
      Na jutro zaplanowane jest spotkanie w Ratuszu z władzami Żywca. Później( godz. 12.00) Księżna będzie w Towarzystwie Miłośników Ziemi Żywieckiej. Wieczorem Księżna Renata Lorena de Zulueta będzie na koncercie hiszpańskiego zespołu „Kresala” z San Sebastian w amfiteatrze pod Grojcem ( około 20.00)".
      

      Rzecznik żywieckiego magistratu Tomasz Terteka poinformował także PAP że "w środę wieczorem po występie hiszpańskiego zespołu Kresala w ramach trwającego Tygodnia Kultury Beskidzkiej księżna Renata Habsburg przekazała burmistrzowi Żywca oświadczenie notarialne. W oświadczeniu tym zrzekła się swoich, a także brata Karola Stefana Habsburga, roszczeń reprywatyzacyjnych do Starego Zamku i Parku Habsburgów, którymi włada obecnie miasto Żywiec".

      Oświadczyła , że mając na uwadze "ogromną miłość jej ojca Karola Olbrachta Habsburga do Żywca", wolą jej i brata jest, by Stary Zamek i Park Habsburgów, będące niegdyś własnością jej ojca, "służyły miastu Żywiec i społeczności żywieckiej po wieczne czasy".

      

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 31 lipca 2014 21:50
  • sobota, 05 lipca 2014
    • W Górkach Wielkich .

      Anna Fenby-Taylor , wnuczka pisarki Zofii Kossak - Szczuckiej (1890-1968 r.) prowadzi działalnośc  w posiadłości Kossaków  w Górkach Wielkich ,  a dzieje się tam wiele : przedstawienia , plenery malarskie , koncerty .

      W dawnym domu ogrodnika znajduje się Muzeum Zofii Kossak .Obecnie zabezpieczane są zamkowe ruiny dworu Kossaków i działa tu Centrum Kultury i Sztuki prowadzone przez Fundację im. Zofii Kossak i organizowane są ciekawe wystawy .

      Nieopodal Muzeum i dworu jest hotel młodzieżowy .

      Można stąd wyruszyc w Beskidy . Można wybrac się na wycieczkę rowerową trasą przez Jaworze do Bielska Białej albo w drugą stronę - do Cieszyna .

      Niezwykła rodzina Kossaków .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      sobota, 05 lipca 2014 10:48
  • wtorek, 01 lipca 2014
  • poniedziałek, 30 czerwca 2014
    • Diablak (1725m) - najwyższy szczyt Beskidów .

       

      /fotografia z internetu/

      Babia Góra , najwyższy szczyt Diablak (1725 m) . To najwyższy szczyt całych Beskidów .

      Pozieroj se Babio Góro,

      Bo zaroz cie dostane.

      Bacz ino jak cie Diabloku

      Załatwie na amen. /Agnieszka Osiecka "Cała góra barwinków"/.

      Lato to czas planowania wakacyjnych podróży. Wybierając miejsce na wypoczynek warto wziąć pod uwagę ciekawe zakątki Polski. Dla miłośników zjawisk paranormalnych z pewnością będą to najbardziej nawiedzone miejsca w kraju. Jednym z nich jest znajdujący się w Beskidzie Zachodnim szczyt Diablak, nazywany podobnie jak cały masyw - Babią Górą. Jest to legendarne miejsce spotkań czarownic.

      Według dawnych opowieści na szczycie Diablaka stał zamek, w którym mieszkał sam diabeł. Dziś zamku już nie ma, zostały z niego tylko rozsypane na szczycie góry kamienie. Słowianie wierzyli, że na jej wierzchołku mieszka bóg zła, mrocznej magii i wojny - Czarnobóg. Inne opowieści głoszą, że góra powstała z kamieni lub śmieci wysypanych przed chatą przez olbrzymkę.

      Niezależnie od tego, jak góra powstała, niegdyś ludzie wierzyli, że na jej zasłoniętym mgłą szczycie zbierały się czarownice, żeby odbywać swoje sabaty. Miały one miejsce w Noc Świętojańską, Zaduszki czy w Wielki Piątek. Szczególnym czasem w roku był dzień świętej Łucji. Obchodzono go 13 grudnia, chociaż wcześniej celebrowano go w okolicach zimowego przesilenia. Według dawnych, przedchrześcijańskich wierzeń, w tym czasie demony cieszyły się ze zwycięstwa nocy nad dniem. Chrześcijanie próbowali “zneutralizować” ten posępny czas, czyniąc jego patronką niosącą światło św. Łucję.

      Panowanie mroku nad ziemią wykorzystywały nie tylko demony, ale także czarownice. To wtedy zbierały się na sabacie. Na spotkanie przylatywały na miotłach. Miały ogromną moc. Mogły zniszczyć zbiory, rozpętać burzę, ściągać grad czy śnieg. Ludzi pozbawiały zmysłów lub zabijały.

      Babia Góra od zawsze przyciągała ciekawskich i śmiałków. Zielarze wierzyli, że zebrane tu rośliny mają wyjątkową, magiczną moc. W miejscu tym dzieją się dziwne rzeczy. Podobno we wnętrzu góry mieszkają smoki. Wielu śmiałków, którzy zdecydowali się wejść na górę, znajdowano potem martwych w lesie. Przyczyną zgonów najczęściej było samobójstwo, choć niektórych zgonów do dziś nie udało się wyjaśnić. Wielu odważnych, którzy weszli na górę, nigdy z niej nie wróciło. Ich ciał nie udało się odnaleźć.

      Wydaje się, że Babia Góra ma tajemniczą moc przyzywania ludzi. Według opowieści zdarzały się przypadki, kiedy ktoś wzywany przez duchy góry wchodził na nią w środku nocy i znikał. Czasem można tu spotkać tajemniczą postać mężczyzny ubranego w czarny płaszcz, z zakrywającym twarz kapturem. W lesie widziano migające światełka lub istoty przypominające skrzaty, które zwodziły ludzi i wyprowadzały ich w leśne ostępy. Legendy mówią też o czarnym koniu, który rżeniem zachęcał ludzi, żeby za nim szli. Kiedy doprowadzał swoje ofiary w las tak daleko, że nie wiedziały, jak wrócić do domu, rumak rozpływał się w mgle. Zdezorientowani ludzie, często rozpaczliwie szukając drogi powrotnej, ulegali wypadkom lub ginęli.

      Wiele osób, które wybrały się na Babią Górę mówiło o tajemniczych postaciach, które można spotkać w drodze na szczyt. Nie są to ludzie, nie mają ciała. To zjawy, które przemykają pod drzewami. Świadkowie mówią, że czuli czyjąś obecność, oglądali się, ale nikogo za nimi nie było. Często zdarzało się, że ich oko rejestrowało ruch gdzieś z boku, jednak kiedy spojrzeli w to miejsce, postacie rozpływały się we mgle. Czasem zdarza się, że tajemnicze postacie atakują turystów. Według jednej z teorii są to podróżujące między światami dusze. Na Babiej Górze ma znajdować się przejście pomiędzy światami.

      Istnieją również teorie, według których na Babiej Górze znajduje się zejście do podziemnych korytarzy, którymi dostać się można do każdego miejsca na ziemi. Najśmielsi badacze łączą tajemnicze zjawiska na tej górze z działalnością UFO.

      W 1963 roku na Babiej Górze rozbił się helikopter. Pilot i pasażerowie zginęli. Tego dnia była piękna pogoda. Do dziś nie wyjaśniono przyczyn wypadku. Sześć lat później, 2 kwietnia 1969 roku, samolot pasażerski lecący z Warszawy do Krakowa z niewyjaśnionych przyczyn zboczył z kursu i rozbił się w masywie Babia Góra. Zginęły 53 osoby. Pogoda była dobra, lecz szczyt góry zakrywała gęsta mgła. Według oficjalnych danych przyczyną miała być awaria sprzętu nawigacyjnego oraz stan zdrowia pilota. Według plotek radiokompas na pokładzie oszalał. Co ciekawe, taśmy z zapisami rozmów pilotów zniknęły. Prawdziwe przyczyny katastrofy do tej pory nie zostały wyjaśnione. W 2013 roku w pobliżu szczytu rozbiła się prywatna awionetka. Śmierć poniosły trzy osoby.

      Na górze występują dziwne zjawiska meteorologiczne. Badacze zanotowali tu nagłe zmiany temperatury i wilgotności powietrza. Pogoda jest tu wyjątkowo zmienna. Często słoneczna pogoda niespodziewanie zmienia się w gwałtowne deszcze czy burze śniegowe. Szczyt prawie zawsze spowija gęsta mgła, przez co łatwo jest się tam zgubić.

      Z całą pewnością miejsce to jest nasycone bardzo skoncentrowaną energią, która powoduje występowanie zjawisk paranormalnych. W miejscach takich jak to ujawniają się byty, pojawiają zjawy, sprzęt nawigacyjny zawodzi i dzieją się niewytłumaczalne rzeczy.

      Trudno stwierdzić, na ile opowieści o Babiej Górze są prawdziwe. Jednak łączą je elementy wspólne i można założyć, że zawierają one ziarno prawdy. Trudno nie zauważyć w różnych opowieściach powtarzających się motywów. Szatana można porównać z Czarnobogiem, tajemnicze istoty z opowieściami o UFO, znikający ludzie pasują do opowieści o przejściu między światami, a smoki mieszkające we wnętrzu góry do opowieści o korytarzach i UFO. Wszystko to sprawia, że Babia Góra jest miejscem niezwykłym.

      Nagromadzenie zjawisk paranormalnych czyni z niej ciekawe miejsce do spędzenia urlopu. Jeśli jednak podczas wspinaczki na górę nie natkniemy się na nic niezwykłego, to zawsze pozostają nam piękne widoki, które zapewnią nam piękne wspomnienia z wakacji.

      Źródło : Małgorzata Mackowiak .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 czerwca 2014 08:55
  • sobota, 28 czerwca 2014
  • środa, 25 czerwca 2014
  • niedziela, 22 czerwca 2014
  • piątek, 06 czerwca 2014

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny