Turystyka . Kultura . Tradycja . Historia . BESKIDZKIE BIBUŁOWE KWIATY .

Wpisy

  • środa, 12 sierpnia 2015
  • poniedziałek, 01 czerwca 2015
  • piątek, 29 maja 2015
  • poniedziałek, 18 maja 2015
  • niedziela, 10 maja 2015
  • sobota, 09 maja 2015
    • "Owca Plus"

      "Wczoraj Zarząd Województwa Śląskiego przyjął Program Aktywizacji Gospodarczej i Zachowania Dziedzictwa Kulturowego Beskidów i Jury Krakowsko Częstochowskiej OWCA PLUS do roku 2020. Dzięki jego realizacji przywróciliśmy halom i polanom górskim owce, a ludziom nadzieję na rozwój gospodarczy pięknych terenòw Karpat oraz Jury skądinąd terenòw bardzo trudnych do prowadzenia gospodarki rolnej. Udało się nam utrzymać ideę programu uzupełniliśmy program o bardzo ważny element edukacyjny oraz poszerzyliśmy program o kolejne obszary szczegòlnie cenne przyrodniczo potencjalnego wypasu. Po siedmiu latach konsekwentnych działań widzimy efekty, zarówno gospodarcze, środowiskowe, kulturowe jak również został zbudowany niesamowity kapitał społeczny, który tak naprawdę ma dzisiaj nieograniczone możliwości. Obecnie jeszcze walczymy z regulaminem do konkursów i pewno niebawem będziemy je ogłaszać"./Robert Karpeta/.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      sobota, 09 maja 2015 16:55
  • niedziela, 22 marca 2015
  • sobota, 21 marca 2015
    • Historia szkoły w Ciścu .

      Pod zaborem austriackim w latach sześćdziesiątych XIX wieku na  zacofanych gospodarczo ziemiach polskich  powołano Sejm Krajowy i Radę Krajową . Do szkół , urzędów i sądów wrócił  język polski . Ze swobodą większą niż pod innymi zaborami rozwijała się w Galicji nauka i kultura .

      W r. 1856  Cisiec włączono do jednoklasowej szkoły w Milówce ale rodzice nie chcieli posyłać  dzieci do Milówki ze względu na dużą odległość szkoły od domu . Dlatego w 1861 r. nastąpiło otwarcie  szkoły w jednej izbie wynajętej u gospodarza ( w placu Drożdżów zwanym wówczas Niżne  Łajczaki , obecnie znajduje się tam mały parking koło drogi - ulica Rolnicza ). Przedtem dzieci z Ciśca nauki nie pobierały . W jednoklasowej szkole , zamykanej na czas najpilniejszych robót w polu najzdolniejsze dzieci nawet mogły nauczyć się sztuki czytania , pisania i liczenia . Tę szkołę finansowała wieś Cisiec  dostarczając 200 złotych rocznie na utrzymanie nauczyciela , zapewniając zaopatrzenie w sprzęt i opał .

      Postanowieniem Rady Szkolnej z dnia  06.08 1877r. szkołę utrzymywaną przez wieś przekształcono na gminną . Była to szkoła dwuklasowa. Cisiec należał do gminy Milówka .

      Z drzewa cisowego wybudowano pierwszą szkołę w Ciścu z mieszkaniem dla nauczyciela . Część tego drzewa po rozbiórce zabrano na budowę domku drewnianego , który stoi jeszcze w pobliżu szkoły murowanej  a służył jako mieszkanie rodziny nauczyciela ( dawna własność Lacha , obecnie Maślanki ).

      Za staraniem Towarzystwa Szkoły Ludowej ( Powstaje w Krakowie w 1891 r. Towarzystwo Szkoły Ludowej , które postawiło sobie za cel rozwój oświaty wśród ludu , otwieranie szkół ludowych , bibliotek , budowanie szkół i domów ludowych .  W gminie Milówka , do której należał Cisiec Towarzystwo Szkoły Ludowej było już w 1895 r. ) w 1910 r. Rada Szkolna Krajowa  podjęła decyzję budowy nowej szkoły murowanej w Ciścu i 30 października 1911 r. rozpoczęto naukę w stojącej jeszcze dotąd opuszczonej szkole przy głównej drodze .

      Autor fotografii nieznany .

      Na skutek niedożywienia i złych warunków sanitarnych mieszkańców Ciśca często nawiedzały w tym czasie szerzące się ogólnie choroby zakaźne . W 1879 r. szkoła zamknięta została z powodu krztuśca a w 1888 r. na skutek epidemii płonicy . Śmiertelność wśród uczniów była bardzo duża . Niska frekwencja podczas robót polowych powodowała także zawieszenia nauki przez Radę Szkolną Krajową .

      ..."W Ciścu - "Już w czasie wakacji 1919 roku wybuchła w naszej gminie bardzo groźna epidemia czerwonki, której przyczyną był jak się zdaje głód na przednówku i jedzenie mokrego niedojrzałego żyta. Ziemniaki "wczesne" pojawiły się bowiem z powodu późnej wiosny i mokrego lata dopiero o miesiąc później niż zwyczajnie. Epidemia czerwonki doszła do takiego nasilenia, że nieomal nie było domu, gdzie by nikt nie chorował, a na odwrót dużo było takich, gdzie chorowali wszyscy. Bywało niekiedy 5-8 pogrzebów dziennie. Przyszły ogromne gorąca i ukazała się ogromna ilość much. Zaraza grasowała aż do późnej jesieni. Z powodu niezaradności władzy, szkoły nie zamknięto. Chore dzieci chodziły do szkoły roznosząc zarazę. Wreszcie zamknięto szkołę od 1 -15 X 1919 r. Ogółem zmarło na czerwonkę 105 osób, z czego połowa to dzieci". /Hieronim Woźniak "Nad Sołą i Koszarawą"Nr. 22/245 z dn.15 listopada 2008r./

      Oto  o jakiej pięknej szkolnej manifestacji patriotycznej pisze Pan Hieronim Woźniak przytaczając cytat  w artykule "Rok 1918 na Żywiecczyźnie  " zamieszczonym w numerze 21 (124) z dnia 1 listopada  2003 roku w "Nad Sołą i Koszarawą" : ""W pierwszych dniach listopada 1918 roku nauczycielstwo naszej szkoły (w Ciścu) powiadomiło dziatwę o rozpadnięciu się Austryi i połączeniu się dzielnic Polski w jedno państwo. Zapał młodzieży na najwyższym stopniu nauki przejawiał się w samorzutnym wyrywaniu portretu cesarza austriackiego z książek szkolnych i palenia nim w piecu. Sale szkolne udekorował zaraz kierownik szkoły /Antoni Ryczkiewicz/ pięknymi orłami polskimi, portretem Naczelnika Piłsudskiego oraz rozwiesił na ścianie historyczną mapę Polski".

       Od 1920 roku - szkoła czteroklasowa , a od 1924 r. - sześcioklasowa .

      Nauka w tym budynku  odbywała się do II wojny światowej .Wieś zasiedlili Niemcy i oni otwarli tu szkołę dla niemieckich dzieci .

      Ówczesny kierownik szkoły Stanisław Tobiasz  i nauczyciel Czarnecki (imienia rozmówcy moi nie pamiętają) w 1941r. rozpoczęli tajne nauczanie w Barani Cisieckiej u Państwa Krzusów i Mrozińskich a następnie kontynuują nauczanie w budynku po sklepie (lub  karczmie ) Żyda Szancera -  aż do wyzwolenia Ciśca 06.04.1945 r.

      Pod koniec wojny w szkole był szpital niemiecki .

      Jesienią 1945r. po uporządkowaniu budynku rozpoczęto naukę . Siedmioklasowa , później ośmioklasowa szkoła podstawowa i tzw. dziesięciolatka realizowała wdrażane przez MEN programy . Nauka trwała na 2 zmiany , uczono także w Domu Ludowym .

      Po wykupieniu działek pod nową szkołę rozpoczęto budowę nowoczesnej szkoły . Stary budynek pamiętający czasy CK Austrii zastał zamknięty przez Sanepid z dniem 30 czerwca 1991 r.

      2 września 1991 r. nastąpiło uroczyste otwarcie nowego budynku szkolnego . W  2000 r. nadano szkole imię Jana Pawła II . Dziesięć lat później szkoła obchodziła uroczyście  150 lecie istnienia i 10 lecie nadania imienia Jana Pawła II :

        Obecnie mieści się tu sześcioletnia szkoła podstawowa i trzyletnie gimnazjum .

      Szkoła posiada : salę gimnastyczną z utwardzonym boiskiem  , nowoczesną halę sportową  z salą do ćwiczeń , zapleczami , przebieralniami i z prysznicami , 2 sale do ćwiczeń korekcyjno - wyrównawczych , kuchnię z dużą jadalnią , świetlicę ,  bibliotekę , pracownię komputerową  ,  pracownię biologiczno - chemiczną , pracownię fizyczną , 9 sal lekcyjnych , pomieszczenie dla logopedy i pedagoga szkolnego , pokój  dla pielęgniarki szkolnej , pomieszczenia gospodarczo - administracyjne , szatnię . Baza pomocy dydaktycznych jest stale na bieżąco uzupełniana .

      Kierownicy , później dyrektorzy tej szkoły :

      Józef Milewski -pierwszy nauczyciel i zarazem kierownik szkoły ( z Wadowic)  od 1861r do 1898 r.

      Maria Batożanka - od  1898 r. do 1903 r.

      syn Milewskiego -   od 1903 r . do 1905 r.

      Antoni Ryczkiewicz  - od 1905 r. do 1935 r. ( pięciu nauczycieli od 1920 r. - szkoła czteroklasowa  a od 1924 r.- szkoła sześcioklasowa )

      Janina Buchlówna - przez rok 1935/36 .

      Stanisław Ziobro  - od 1936 r. do wojny

      Stanisław Tobiasz - w czasie wojny i po wojnie : od 1940 r do 1961 r . ( Później jest kierownikiem Szkoły Podstawowej w Milówce ) .

      Kazimierz Górny -  od 1961r. do 1969r.

      Józef Michalski  - od 1969r. do 1971r.

      Krystyna Malec - od 1971 do 1975r.

      Maria Póda -  od 1975 r. do 1991r.

      Anna Tomzik - od 1991 r. do 2008 r.

      Obecnie  - Beata Popielarz - od r. 2008

      Uzupełnienia i poprawki : 28 marca 2015r.   Kazimiera Pajestka .

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      sobota, 21 marca 2015 13:34
  • wtorek, 17 marca 2015
    • Józef Michalski - zasłużony nauczyciel .

      Józef Michalski urodził się 30 czerwca 1926 r. w Radziechowach .Zmarł 02.02. 2017 r.

      Syn Michała Michalskiego i Marii z domu Jagosz . Najstarszy z czworga rodzeństwa .

      Po ukończeniu siódmego roku życia uczęszczał do szkoły powszechnej w Radziechowach . Klasę siódmą ukończył w 1940 r. Niemcy wysiedlili rodzinę Michalskich do Generalnej Gubernii ( województwo lubelskie ) , po roku wrócili szczęśliwie do rodzinnej wioski . Niestety po kilku miesiącach całą rodzinę wywieziono do Niemiec ( obecnie Korfantów , woj. opolskie ) na tzw. "roboty przymusowe" , gdzie wszyscy członkowie rodziny musieli pracowac , trwało to aż do wyzwolenia w maju 1945 roku . Powrócili do Radziechów . Niestety zastali zamiast domu ruiny i zgliszcza po spalonych budynkach . Trzeba było zaczynac od początku , brak mieszkania , brak żywności , głód i wycieńczenie po długiej okupacji mobilizowały jednak do nowego życia . Od pierwszych chwil każdy wolny czas rodzina poświęcała na porządkowanie ruin , czyszczenie cegły i zbieranie resztek mebli czy narzędzi po wyminowanym domu .

      We wrześniu 1945 r. Józef zgłosił się na kurs przygotowawczy do Liceum Pedagogicznego w Żywcu . W 1948 r. ukończył pięciomiesięczny kurs po skróconej szkole średniej ( tzw. małej maturze ) uprawniający do nauczania w szkole powszechnej . (Liceum Pedagogiczne w Bielsku - Białej i Studium Nauczycielskie w Krakowie , kierunek historia ) .

      Pracę zawodową nauczycielską rozpoczął 1.02.1948 r. w miejscowości Koszarawa Cicha . Następnie od 1 września 1948 r. rozpoczął pracę w Szkole Podstawowej w Ciścu , gdzie pracował przez 36 lat t.j. do emerytury 31 sierpnia 1984 r.

      W latach 1968 - 69 pełnił funkcję kierownika Ośrodka Metodycznego w Żywcu , sekcji historii .

      We wrześniu 1969 r. powierzono mu pełnienie obowiązków kierownika Szkoły Podstawowej w Ciścu , jednak wskutek trudnych warunków rodzinnych w 1971  r. poprosił o zwolnienie z tej funkcji . W następnych latach pracował zgodnie ze specjalizacją ( tj. nauczanie historii i wychowania obywatelskiego ). W okresie wieloletniej pracy był często wyróżniany za rzetelną pracę w szkole i środowisku .

      1972 r - otrzymał list wyróżniający Ministra Oświaty i Wychowania

      1974 r. - nagroda II stopnia Ministra Oświaty i Wychowania za wybitne osiągnięcia w pracy nauczycielskiej

      1974 r. - Złoty Krzyż Zasługi , Dyplom ZNP za zasługi dla rozwoju oświaty i szkolnictwa w latach 1944 - 1974 .

      1978 r. -wpis do Księgi Zasłużonych - jako zasłużony nauczyciel i wychowawca w województwie bielskim .

      Inicjował wiele działań na rzecz sąsiadów i wsi Cisiec m.in. budowę pierwszych w okolicy wodociągów samociśnieniowych  , przebudowa remizy OSP , budowa Domu Ludowego i wiele innych . Brał czynny udział w każdej akcji wyborczej jako członek komisji wyborczych . Był także radnym w Gminie Węgierska Górka .

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 marca 2015 20:20
    • Józef Szczotka z Milówki "Zbójnicy z Romanki ".

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 marca 2015 08:28
  • poniedziałek, 16 marca 2015
    • Anna Sałamun - poetka z Ciśca .

      Anna Sałamun urodziła się 29 czerwca 1933 roku w Ciścu . Pierwszy wiersz napisała w piątej klasie szkoły podstawowej .Później pisała wiersze dla syna na uroczystości do szkoły , kiedy miał 6 do 12 lat . Pisała wiersze o kwiatach i przyrodzie , o porach roku , na święta kościelne , o życiu swoich bliskich i życzenia dla nich . Od 1981 r. prowadzi kronikę Rycerstwa Niepokalanej . Od dzieciństwa też wykonuje piękne bibułowe kwiaty . A do zaprzyjaźnionych domów dziecka m.in. w miejscowości Skopanie k/ Sandomierza wykonuje na drutach piękne , kolorowe czapki , z których każda ozdobiona jest innym wzorkiem : ta z różyczką , inna muchomorkiem itp.

      To sympatyczna , otwarta na ludzi starsza pani i takie też są jej wiersze : pisane sercem .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 marca 2015 18:18
  • poniedziałek, 09 marca 2015
    • Mariusz Kąkol - Harnaś "Ej , wszystko ginie , jak śniyg w dolinie ".

      Prezentuję dziś piękny i mądry wiersz pana Mariusza  Kąkola napisany żywiecką gwarą :

      Tekst napisał :Mariusz Kąkol-Harnaś

      Ej wszystko ginie jak śniyg w dolinie!!

      Kany sie podziały tradycje góroli?
      Łowiesek po niwkak ,łowiecki na holi
      Portecki wałaski i kosulki lniane. 
      Ka som ty dziywcynta piykne, łozśpiywane?

      Kany sie stracili koścy i furmanio? 
      Co ło tom ziym dbali jak ło wielkom paniom.
      Co wdy pamiyntali kie jom łorać trzeba
      zeby dostać łod ni kawołecek chleba.
      Wiedzieli kie z kosić kie wypaś krowami 
      zeby nie zarosło pole kicokami.

      Przy ciynzki robocie ło tradycje dbali
      i ło zodnym świyncie nie zabacowali
      W palmowom niedziele bagniontki stroili 
      a w zielone świontki łogniska polili.
      W Matke Boskom zielnom zbiyrali ziołecka
      Zeby ik po wtykaj piyknie do wionecka.

      W kozde jedno świynto nic sie nie robiło
      wiare swoik przodkow sanowaj trza było
      Kozdy dziyj zacynaj i kojcyj modlitwom
      Teraz sie z kojcyło, jak byś ucion brzytwom!!

      Cas teraz jes inny, bo warciutko leci
      Nimo matka casu ucyć swoik dzieci.
      Tego co ik kiesik ojcowie ucyli
      to teraz ci młodzi wszystko zabocyli.
      Mało ka uswysys ze kto godo gwarom
      chyba kcom wykojcyć nasom mowe starom
      co sie kiesik siumnie wsyndy łozlygała 
      zodnymu cłekowi nic nie zawadzała.

       

       Dobrze ze som jesce tacy na Beskidzie 

      Co im staryk zwykow łobrzydzić nie idzie
      Co te ziym i zwyki nad zyci kochajom 
      i nika po świecie sie nie wypiyrajom.
      ze ik ta ziym corno łod dziecka chłowała
      ze dobrego chleba nigdy nie skompiała.

      I jak umrzyć przydzie moj Boze Kochany
      i zabraj sie z tela w niebieski polany
      To z dumom pujdymy ci co pamiyntali 
      To co nom dziadkowie piyknie przekozali 
      I to co my sami przekozać zdonzyli!!
      Zeby my sie pote w niebie nie wstydzili!!

      Powiym wom na koniec wy moi ludkowie
      robiom sie z górali prze straśni panowie
      zeby tego kiedy nie pozałowali ,ze swojom tradycje
      na cic zmarnowali!!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 09 marca 2015 08:59
  • środa, 18 lutego 2015
    • Mistrzostwa Polski w Milówce na Żywiecczyźnie .

      Tekst : Tomasz Terteka :

      W hali sportowej w Gimnazjum w Milówce z udziałem 267 zawodników z całego kraju odbyły się XXXIII Halowe Mistrzostwa Polski Seniorów, XXX MP Juniorów i VIII MP Młodzieżowców przez 3 dni sportowych zmagań zawodnicy i zawodniczki strzelali kwalifikacje i pojedynki parami na halowej międzynarodowej odległości 18m.

      Złote medale zdobyli zawodnicy z klubów: Łucznik Żywiec, Talent Wrocław, Społem Łódź, Grot Zabierzów, Marymont Warszawa, Dąbrovia Dąbrowa Tarnowska, MRKS Gdańsk.Łucznicy z Żywca tytuły mistrzów polski zdobyli w strzelaniu drużynowym: Juniorki w składzie Zyzańska Sylwia, Wejnerowska Marlena, Lach Paulina, Wierucka Klaudia pokonały w finale drużynę Społem Łódź, Juniorzy w składzie Bizoń Kapcer, Patryas Dominik, Domagała Tomasz, Grzymek Aleksander pokonali w finale drużynę OSŁ Strzelec Legnica. Indywidualnie faworytka gospodarzy S. Żyzańska przegrała w półfinale z późniejszą Mistrzynią Forgiel z Dąbrowy Tarnowskiej w setach 4 do 6 pkt. Sylwia zdobyła brązowy medal, 6 lokatę zajęła M. Wejnerowska, wśród juniorów prowadzący po kwalifikacjach K. Bizoń przegrał również w półfinale z Łodzianinem Szafranem Markiem, który został Mistrzem Polski pokonując w finale Tomasza Czyża z Resovi Rzeszów.

      Wśród kobiet złote medale z łucznika zdobyły Myszor Wioleta, Rząsa Joanna, Leśniak Natalia, które w finale pokonały drużynę Dąbrovi Dąbrowa Tarnowska. W. Myszor w finale prowadząc po 2 setach 4 do 0 pkt. przegrała następnie 3 sety pod rząd i cały pojedynek 4 do 6 pkt. z Marszałkowską Eweliną ze Społem Łódź, srebrny medal Myszor to kolejny jej medal po 2 złotych i 1 brązowym medalu w HMP w poprzednich latach koleżanka klubowa J. Rząsa zdobyła brązowy medal a faworytka zawodów prowadzący po kwalifikacjach Natalia Leśniak zajęła 5 miejsce.

      Wśród mężczyzn Łucznik wygrał w finale ze Stellą Kielce strzelając w składzie Goły Damian, Cwajna Rafał, Zarzecki Paweł i Adamek Kamil. Indywidualnie D. Goły zdobył brązowy medal a R. Cwajna zajął 5 miejsce, Cwajna to V-ce Mistrz Polski na torach otwartych z poprzedniego roku. Srebrny medal dla łucznika zdobyli ponad to: W. Myszor i R. Cwajna w strzelaniu mikstów przegrywając w finale z Marymontem Warszawa, tuż za nimi uplasował się następny mikst Łucznika w składzie J. Rząsa i P. Zarzecki zdobywając brązowy medal. Mikst juniorski K. Bizoń i Z. Sylwia zdobyli także brązowy medal przegrywając walkę o wejście do finału z Talentem Wrocław. W łukach bloczkowych wygrał Wojtas Jan i Szałańska Katarzyna ze Strzelca Legnica. Mikst z Łucznika w składzie Białek Maria i Więzik Jerzy zdobyli brązowy medal.

      W konkurencji młodzieżowców Łuczniczki z Żywca zdobyły brązowy medal w składzie: Matejko Halina, Dróżdż Marta, Rakowska Sylwia, Gil Agnieszka.
      Klasyfikacja medalowa klubów sportowych w łucznictwie olimpijskim:
      1. Łucznik Żywiec – 4 złote, 2 srebrne, 7 brązowych.
      2. Talent Wrocław – 3 złote, 1 brązowy.
      3. Społem Łódź – 2 złote, 2 srebrny, 3 brązowe.
      4. Marymont Warszawa – 2 złote, 3 brązowy.
      5. Obuwnik Prudnik – 1 złoty, 3 srebrne.
      6. Dąbrovia Dąbrowa Tarnowska – 1 złoty, 1 srebrny.
      7. MRKS Gdańsk – 1 złoty, 1 brązowy.
      8. Grot Zabierzów – 1 złoty, 1 brązowy .
      9. Stella Kielce – 2 srebrny, 2 brązowe.
      10. Unia Pielgrzymka – 1 srebrny, 2 brązowe.
      11. Jar Kielnarowa – 1 srebrny, 1 brązowy.
      12. Resovia Rzeszów – 1 srebrny .
      13. Sokół Radom – 2 brązowe.                    14.Rokis Radzymin - 1 brązowy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      środa, 18 lutego 2015 16:17
  • czwartek, 15 stycznia 2015
    • Ks. Władysław Nowobilski - budowniczy kościoła jednej doby w Ciścu na Żywiecczyźnie .

      Władysław Nowobilski , Kapelan honorowy Ojca Świętego (prałat) .

      Urodził się w 1942 r. w Białce Tatrzańskiej  w niezwykłej rodzinie , która wychowała  3 księży i jedną zakonnicę . Matka ich uhonorowana  została najwyższym odznaczeniem kościelnym "PRO ECCLESIA ET PONTIFICE" . W 1956r. podejmuje naukę w Technikum Włókienniczym w Bielsku - Białej , tu zdaje  maturę i w 1961 r. wstępuje do Seminarium Duchownego w Krakowie . W  roku 1967 przyjął święcenia kapłańskie z rąk ks. arcybiskupa Karola Wojtyły , metropolity krakowskiego w rodzinnej parafii . Następnie  przez 4 lata był wikariuszem w Zawoi , po czym przeniesiono go do parafii w Milówce w 1971 r. Do jego obowiązków jako wikariusza należała katechizacja między innymi w Ciścu .

      "Aleśmy w Ciścu walczyli " - powiedział Ojciec Święty Jan Paweł II do ks. Władysława Nowobilskiego , proboszcza Parafii im. Św. Maksymiliana Kolbego w Ciścu w 1996 r. w Rzymie .

      Budowie kościoła w Ciścu , którą przewodził ks. Władysław Nowobilski patronował Święty Karol Wojtyła , ówczesny kardynał .

      Do Niego to w 1970 r. zwrócili się przedstawiciele ludności Ciśca z prośbą o podjęcie starań o pozwolenie na budowę kaplicy w Ciścu , należącym do parafii Milówka . Ponieważ władze Polski Ludowej nie wyrażały zgody na budowę - 2 lata później -  ks. Władysław Nowobilski i grupa ludności podejmują w tajemnicy decyzję o budowie kościoła na parceli po starej piekarni należącej do Marii i Władysława Śleziaków .

      W lipcu 1972 r. władze wstrzymują budowę fundamentów pod dom dwurodzinny na powyższej parceli , bo informacja o tym , że właściwie ma tu byc budowany kościół dotarła do władz .

      Od Mszy Św. odprawionej przez ks. Władysława Nowobilskiego w niedzielę 5 listopada 1972 r. kiedy to w kazaniu zachęcił ludzi do szybkiej  budowy kościoła bez wymaganych pozwoleń wszystko nabiera tempa . Zaraz po Mszy Św. rozpoczynają się prace , do których włącza się coraz więcej ludzi . Już o godz. 11 Służba Bezpieczeństwa nawołuje do przerwania budowy i następują pierwsze przesłuchania . A wieczorem i nocą  budowa kontynuowana jest przy świetle ognisk i reflektorów samochodowych . O 22 godz.  nadeszły dramatyczne chwile zagrożenia gorączkowej budowy : z modlitwą na ustach podpierano żerdziami chwiejące się , świeże , mokre ściany  . Na te ściany następną  nocą  czyli  z 5 na 6 listopada położona została więźba i położony dach z desek i papy . We wtorek rano 7 listopada 1972 r .  na prowizorycznym ołtarzu w wybudowanym dwa dni temu  kościele ks. Władysław Nowobilski odprawia Mszę Świętą Dziękczynną . Przez dwa lata dzień i noc nieprzerwanie prowadzono w kościele modlitwy pilnując , by go władze nie zamknęły .

      Ks. Kardynał już 5 stycznia 1973 r. odprawia pierwszą Mszę Św. w Ciścu . A następną 8 lipca w tym samym roku . Wtedy powiedział ": Chcemy , ażeby ta Ojczyzna rosła , żeby się rozwijała , żeby w niej był ład i sprawiedliwośc" . A 18 grudnia 1977r.był już na  konsekracji ołtarza .

      I tak w tym miejscu ks. Władysław pracowicie kontynuuje dzieło boże . Nieustannie upiększa kościół . Oprócz kościoła jednej doby wybudował plebanię  a także  kaplicę na Małym Ciścu .

      Mieszkańcy Ciśca to Jego parafianie , uczniowie i przyjaciele . 

      Notatka na podstawie wspomnień moich sąsiadek : Teresy Tyrlik , Marii Bednarz , Zofii Tomiczek i moich własnych ,

      Źródło : Agnieszka Tyc - Waniczek "Cudowne 24 godziny " Skład ,druk : Drukarnia Sprint Żywiec , Cisiec 2009 r.

       KOŚCIÓŁ JEDNEJ DOBY W CIŚCU

      Ojczyznę wolną pobłogosław Panie

      Alleluja Haendla w wiejskim kościółkuhttp://2009sara46.blox.pl/2010/04/ANIOLY-SPIEWAJA-ALLELUJA-HAENDLA-W-WIEJSKIM.html

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 15 stycznia 2015 14:55
  • środa, 31 grudnia 2014
    • Będą nowe zatrudnienia w Węgierskiej Górce dla 150 osób . Oby !

      "Utworzenie podstrefy dla Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej planowane jest w Węgierskiej Górce wobec zakładanej rozbudowy fabryki Metalpol. Wczorajsza sesja Rady Gminy Węgierska Górka dotyczyła m.in. tego tematu. W planach jest rozbudowa zakładu, wprowadzenie innowacji oraz zatrudnienie ok. 150 osób. Jednak, co mnie zdziwiło, pojawiły się głównie ze strony wiceprzewodniczącego rady gminy wątpliwości co do zasadności utworzenia podstrefy w Węgierskiej Górce, które moim zdaniem nie znajdują potwierdzenia w praktyce. Dla mnie każde nowo tworzone miejsce pracy jest najważniejsze. W specjalnych strefach przedsiębiorstwa działają na preferencyjnych warunkach, przysługuje im pomoc publiczna w formie zwolnienia podatkowego. Chodzi o zwolnienie z podatku dochodowego od dochodu z działalności prowadzonej na terenie SSE i określonej w zezwoleniu do wysokości od 30 do 50% kwalifikowanych nakładów inwestycyjnych lub dwuletnich kosztów pracy nowo zatrudnionych pracowników. O rozszerzeniu strefy decyduje w rozporządzeniu Minister Gospodarki. W Polsce mamy ok. 1600 zezwoleń na prowadzenie działalności w strefie".Tekst : Małgorzata Pępek - poseł na Sejm RP.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      środa, 31 grudnia 2014 12:19
  • środa, 24 grudnia 2014
  • czwartek, 04 grudnia 2014
    • Superkot w Żywcu .

      Polski Związek Felinologiczny zaprasza od 6 do 7 grudnia na Międzynarodową Wystawę Kotów Rasowych (Gimnazjum nr 1 ul. Dworcowa 26). Wystawa objęta została Honorowym Patronatem Burmistrza Miasta Żywca. Wystawa Kotów Rasowych to nie tylko święto hodowców pasjonatów, ale także świetny sposób na miłe i rodzinne spędzenie weekendu. Dla zwiedzających wystawa otwarta będzie w godzinach 10.00-17.00. W trakcie jej trwania obejrzeć będzie można kocie piękności, które przyjadą z różnych części Polski, pojawią się również hodowcy z zagranicy. Najliczniej reprezentowane będą koty brytyjskie w różnych odmianach kolorystycznych, oglądać będzie można koty maine coon, rosyjskie niebieskie, syberyjskie, norweskie leśne, selkirk rexy, koty tajskie czy bezwłose sfinksy petersburskie.

      W sobotę 6 grudnia zwiedzający będą mogli głosować na „SUPERKOTA” i wybrać tego kota, który ich zdaniem jest najpiękniejszy. Wybrany kot otrzyma puchar dla „SUPERKOTA” ufundowany przez Burmistrza Miasta Żywca.Niewątpliwą atrakcją dla zwiedzających będą dodatkowe konkursy tzw. WCF Ringi, które odbędą się zarówno w sobotę jak i w niedzielę w granicach godz.14.30. Kocie piękności oceniane będą przez międzynarodowych sędziów felinologicznych z Włoch i Polski.Na wystawie każdy z sędziów wybierze spośród ocenianych przez siebie kotów jednego przedstawiciela danej kategorii, nominując go do konkursu Best In Show. Konkurs Best In Show odbędzie się w granicach godz. 16,30.Cennik biletów:normalny 10, ulgowy 5 zł (dzieci, studenci, emeryci, renciści), dzieci do lat 4 wstęp bezpłatny. TOMASZ TERTEKA .

      Encyklopedia kotów http://www.sfinks.koty.tasdj.pl/

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      czwartek, 04 grudnia 2014 12:17
  • czwartek, 20 listopada 2014
  • wtorek, 11 listopada 2014
  • niedziela, 02 listopada 2014
    • Stary Cmentarz Rzymskokatolicki w Milówce .

      Cmentarz w Milówce .

      Istnieje tak dawno , jak Kościół parafialny pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i świętych Aniołów w Milówce , którego budowę rozpoczęto w 1624 r. Już w 1667 r. staje się parafią dla Milówki i okolicznych wsi z Rajczą i Ujsołami . Ten drewniany kościół przetrwał dwa wieki . Od 1834 do 1839 roku budowano nowy murowany kościół . Trwało to tak krótko , ponieważ kościół milowiecki miał wielu bogatych i zacnych fundatorów ."Poświęcenie świątyni odbyło 25 lipca 1847 r., a jej konsekracja 17 lipca 1860 r. Aktu tego dokonał biskup tarnowski Józef Alojzy Pukalski w asyście ks. infułata Franciszka Ślusarczyka – dziekana żywieckiego i miejscowego proboszcza – ks. Franciszka Tureczki". 

      http://2009sara46.blox.pl/2014/03/Slady-Jana-Pawla-II-w-Milowce.html

      Zmarłych z tych wsi chowano w Milówce , dopóki poszczególne wsie nie dopracowały się własnych kościołów i parafii a w związku z tym - własnych cmentarzy .

      

      Rzeźba na cmentarzu w Milówce .

      Na pierwszym planie zabytkowy krzyż nagrobny  . Wykonał go kamieniarz z Bielska w 1901 roku  .

      W tle zabytkowa kaplica pod wezwaniem św. Marii Magdaleny .  Powstała w 1857 roku na miejscu drewnianej z 1709 r . Wewnątrz kaplicy nad wejściem znajduje się posąg wykonany przez snycerza andrychowskiego Franciszka Woszczyckiego  , a w ołtarzu obraz Marii Magdaleny .  Pierwsze msze święte w święto Marii Magdaleny zaczęto odprawiać w 1909 roku. 

      Kaplica została odrestaurowana w XIX wieku a ostatnio też przeszła remont  i pokryta została gontem .

      „Ojczyzna to ziemia i groby” /Kard. Stefan Wyszyński/.

      W grobach leżą nasi bliscy , nasi przodkowie , nasi przyjaciele i znajomi , ludzie prości i ludzie powszechnie znani , ludzie o których się mówi z szacunkiem i czcią .

      Cmentarze to miejsce przekazu rodowej i narodowej pamięci . Tu , tak jak i podczas innych świąt młodzież i dzieci uczą się szacunku dla przeszłości i tradycji .

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 02 listopada 2014 15:35
  • poniedziałek, 27 października 2014
  • niedziela, 26 października 2014
    • Akcja Saybusch (Akcja Żywiec) 1940 r.

      Po raz kolejny przypominam o tej tragicznej rocznicy z czasów II wojny światowej , bo ludzie żyjący na Żywiecczyźnie zapomniec nie mogą gehenny swoich dziadków i rodziców i wspomnienia tamtych lat jak co roku powracają uparcie końcem października .

      Bardziej znane ogólnie są dramatyczne dzieje wysiedleń na Zamojszczyźnie a zwłaszcza każdy co nieco słyszał o dzieciach Zamojszczyzny . Agnieszka Jaczyńska (IPN) na podstawie zgromadzonych dowodów szacuje , że niemiecka akcja na Zamojszczyźnie dotknęła 30 tysięcy najmłodszych , z których zmarło lub zostało zamordowanych około 10 tysięcy .
       W latach 1942-1943 realizowany był niemiecki plan germanizacji Europy Środkowo - Wschodniej . Oparty był on na Generalplan Ost , zarządzeniu Himmlera z lipca 1941 r. Wskazywał w nim Zamojszczyznę jako pierwszy etap osiedleńczy , po którym nastąpią dalsze ekspansje na Wschód .
      Żywiecczyzna wysiedlana była wcześniej na mocy wydanego przez Adolfa Hitlera dekretu z 7 października 1939 r. Zakładał on włączenie Górnego Śląska , w ramach którego znalazła się i Żywiecczyzna do Rzeszy Niemieckiej . 16 tysięcy mieszkańców Żywiecczyzny zostało wywłaszczonych , wysiedlonych i deportowanych do Generalnego Gubernatorstwa przez okupanta hitlerowskiego w ramach Akcji Żywiec (Aktion Saybusch).

      22 września 1940 r. o godz. 5. rano rozpoczęto akcję . Do domów zamieszkanych przez Polaków wchodzili niemieccy policjanci, nakazując go opuścić w ciągu 20 minut. Pozwalano  jedynie zabrać odzież i jedzenie . Z punktów zbornych piechotą prowadzili żołnierze niemieccy 40- osobowe grupy . (Tyle osób mieściło się w jednym wagonie bydlęcym). Cały transport wysiedlonych obejmował zwykle około 1000 osób. Wysiedleni przez III Rzeszę Polacy skazani zostali na długoletnią biedę, poniżenie i poniewierkę .

      Wysiedleń powiatu żywieckiego dokonał Polizei-Batalion Nr. 83 pod dowództwem majora Eugena Seima liczący ok. 500 osób oraz funkcjonariusze Katowickiego Gestapo. W akcji brały udział oddziały wojska niemieckiego składające się w dużej części z mieszkańców Śląska.

      Akcję Niemcy zakończyli 12 grudnia 1940 r.

      W wybranych domach zamieszkali osadnicy niemieccy i przy pomocy robotników z pozostałych Polaków zaczęli nowe życie na powiększonych gospodarstwach . Wraz z końcem wojny osadnicy owi opuścic musieli zagrabione gospodarstwa i domy . Dziś należą do niemieckiego Związku "Wypędzonych" . http://2009sara46.blox.pl/2013/05/Historia-pewnego-domu.html

      W Żywcu zachowała się dokumentacja dzięki której dokładnie odtworzyc można akcję wysiedleńczą .

      http://www.ipn-areszt.pl/IPN-Katowice/wysiedlenie_mieszkancow

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 26 października 2014 14:13
  • sobota, 25 października 2014

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny