Turystyka . Kultura . Tradycja . Historia . BESKIDZKIE BIBUŁOWE KWIATY .

Wpisy

  • sobota, 30 stycznia 2010
  • wtorek, 26 stycznia 2010
    • ZJAZD SZKÓŁ IM. JANA PAWŁA II

      "W górach chodź zawsze tak , aby nie gubić znaków"(wujek)(Hala Lipowska podczas pobytu narciarskiego 9-12 II 1958).

      -taki wpis widnieje w pamiętniku Pani Marii Kiwerskiej . Karol Wojtyła był wówczas jeszcze księdzem . Miał 38 lat (ur. 8 maja 1920 r. w Wadowicach) . Przyjechał na Lipowską z grupą młodzieży . Był dla nich "wujkiem". W tym krótkim zdaniu zawarł tak wiele ! Nie schodź z trasy , bo zwłaszcza zimą może się to skończyć tragicznie nawet w takich górach jak Beskidy !  TEN GENIALNY CZŁOWIEK PRZEKAZAŁ TYM ZDANIEM MYŚL UNIWERSALNĄ , PONADCZASOWĄ : WSKAZAŁ JAK PORUSZAĆ SIĘ PO KRĘTYCH ŚCIEŻKACH ŻYCIA .

       

      XXII Ogólnopolski Zjazd Rodziny Szkół im. Jana Pawła II ,  odbył się w dniach 22-23 maja 2009 r.w Szkole Podstaw. im. Jana Pawła II w Ciścu : Takie wianki wykonują uczniowie tej szkoły wraz z panią Barbarą Pydych , nauczycielką .

      w3

      Cisiec to wieś położona w Gminie Węgierska Górka w połowie drogi między  Żywcem a Zwardoniem W BESKIDZIE ŻYWIECKIM . Znajduje się tu kościół, który wybudowany został w ciągu jednej nocy.

      kościół w Ciścu Foto 2009sara46.

      XXII Ogólnopolski Zjazd Rodziny Szkół im.Jana Pawła II który odbył się  w piątek i sobotę 22 i 23 maja 2009 r.  dostarczył wszystkim : i organizatorom ,  i gościom niezapomnianych wrażeń . Jego Ekscelencja bp Tadeusz Rakoczy przybył do nas po własnej  wielkiej uroczystości

      Wszyscy podziwiali najbardziej anielski śpiew chóru prowadzonego przez utalentowaną panią mgr MARTĘ NOWAK a także świetną dykcję recytujących i przemawiających dzieci i osób.

      Szczególnym zainteresowaniem , szacunkiem i uznaniem cieszył się  proboszcz cisieckiej parafii ks. WŁADYSŁAW NOWOBILSKI , który opowiadał historię budowy kościoła pw. Św. Maksymiliana w Ciścu , który w surowym stanie wybudowany został w ciągu 24 godz. na wcześniej przygotowanym fundamencie . Swoje kontakty z Ojcem Św. przedstawił w napisanej przez siebie książce "On namaścił moje dłonie...Ks Kardynał Karol Wojtyła w moim życiu kapłańskim".

      Uczestnicy spotkania dziękują organizatorkom spotkania odchodzącej na emeryturę dyr. Annie Tomzik oraz nowej Beacie Popielarz za trud włożony w przygotowanie . Uroczystość ta dostarczyła nam wielu przeżyć zarówno osobistych jak i religijnych . DZIĘKUJEMY .

      "GOLGOTA BESKIDÓW"-znajduje się  w Radziechowach na szczycie góry Matyski.

      Niezwykła to góra . Niezwykłe , niezapomniane wrażenia religijne i estetyczne sprawiają , że pragniemy tam wrócić ,

      byGOLGOTA BESKIDÓW-stacja 5-RADZIECHOWY GOLGOTA BESKIDÓW - stacja 5-RADZIECHOWY.

      powtórnie ze szczytu podziwiać PIĘKNO NASZYCH BESKIDZKICH WIDOKÓW.

      GOLGOTA BESKIDÓW -obejrzyj i przeczytaj

      przedszkole i remiza w C

      Przedszkole i remiza w Ciścu .

      Dawna papiernia w Ciścu .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 stycznia 2010 17:25
    • TUNEL NA DRODZE S-69.

      Najdłuższy tunel w Beskidach /do tej pory ,bo planuje się dłuższy/ o długości 670m  ukończony . Znajduje się w Lalikach na Żywiecczyźnie i jest fragmentem drogi ekspresowej S-69 , która już za 3 lata pobiegnie z Bielska - Białej do Zwardonia a stąd do Słowacji...i dalej...Wykonawca to czesko - niemiecka" Begl a Krysl" i słowacki "Doprastav". Ten sam wykonawca ma już podpisaną umowę na wykonanie 2 następnych tuneli , z których jeden będzie dłuższy ,  w tzw."obejściu" Węgierskiej Górki . Przy budowie wysadzano napotkane skały i posługiwano się koparkami.

      Oto fragmenty używanej już drogi:

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 stycznia 2010 16:37
    • BIBUŁKOWE KWIATY .

      Kultura górali żywieckich - link do miesięcznika "W Górach ".

      Bibułkarstwo , malarstwo na szkle , rzeźba głównie w drewnie - charakteryzują tradycyjną i współczesną sztukę ludową Żywiecczyzny .

      Zręczne palce bibułkarek żywieckich naśladowały kształty i barwy kwiatów polnych i róż oraz lilii z ogrodu . Inspirowały je : maki , chabry , polne róże , dzwonki , stokrotki , niezapominajki , bzy . Kwiaty o różnych kształtach i barwach , które później układane były w bukiety , wieńce , serca , kolorowe girlandy w zależności od tego , co miały zdobic .

       A zdobiły kościoły , liczne cisieckie kapliczki , weselne domy i cmentarze ( kwiaty na groby i wiązanki pogrzebowe były woskowane ) . Kwiaty z bibuły pojawiały się w chwilach radosnych , na dożynkach ,  białe bibułowe lilijki niosły dziewczynki do Pierwszej Komunii świętej , a także towarzyszyły góralom  w chwilach smutku i bólu , na pogrzebach

      CISIEC- wieś w Beskidzie żywieckim . Położona jest między Żywcem a Zwardoniem a dokładniej między dwoma bardziej znanymi wsiami : oddziela Węgierską Górkę od Milówki . Cisiec od dawna znany jest w regionie z pięknych kwiatów z bibuły . Artystkami w tej dziedzinie były nieżyjące już mieszkanki Ciśca , które chętnie przychodziły na spotkania do miejscowej szkoły i uczyły tej sztuki dzieci . Wymienię te najbardziej znane : KATARZYNA MOTYKA , MARIA MADEJCZYK , ANIELA ŁAJCZAK . Ich uczennicą m.in. była obecna nauczycielka pracująca w Szkole Podstawowej i Gimnazjum w Ciścu  mgr Barbara Pydych . Prowadzi tu kółko na którym teraz ona uczy dzieci wykonywania bibułkowych kwiatów . Dzieci zdobywają pierwsze miejsca na różnych konkursach miejscowych i o zasięgu ogólnopolskim bo naprawdę przepiękne są CISIECKIE BIBUŁOWE KWIATY.  

      KÓŁKO BIBUŁKARSKIE PRZY ZESPOLE SZKÓŁ IM.JANA PAWŁA II

      Piękne ?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 stycznia 2010 15:37
    • Z BESKIDÓW - DO MORZA CZARNEGO.

      JEDYNA RZEKA , KTÓRA WYPŁYWA Z BESKIDÓW A WODY JEJ TOCZĄ SIĘ AŻ DO MORZA CZARNEGO . Rzeka Czadeczka wypływa z południowo - zachodnich stoków Ochodzitej . Płynie w Jaworzynce aby następnie po stronie słowackiej ujść do Czernianki . Potem  jej wody wpadają do Kesuca a tam z kolei do Wag i już z Dunajem spokojnie płyną sobie  aż do Morza Czarnego .

      W Jaworzynce , przez którą Czadeczka  płynie na kilkukilometrowym odcinku znajduje się Muzeum świerka i Bank Genów świerka .Znajduje się tam 100 doborowych drzew najlepszych pod względem genetycznym , których nasiona zbiera się , suszy i opisuje by w temp. -20 st. C. mogły być przechowywane nawet do 20 lat.

      Jaworzynka to przeurocza miejscowość o wielkich walorach turystyczno - rekreacyjnych z zdrowym górskim powietrzem . Mnie osobiście najbardziej podoba się  przysiółek zwany Krężelka , gdzie u Państwa Krężelaków kąpałam się w basenie krytym z kryształowo czystą , żródlaną wodą .

      KRĘŻELKA -MAPA -DOJAZD

      Przysiółek Jaworzynki - TRÓJSTYK - to miejsce , gdzie w Beskidach łączą się 3 granice : polska , słowacka i czeska .

      RZEKA CZADECZKA .

      Przeczytaj w tym blogu "KORONKI Z KONIAKOWA".

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 stycznia 2010 12:51
    • KORONKI Z KONIAKOWA .

      serwetka35 FOTO /znalezione w internecie/przedstawia koronkarkę koniakowską przy pracy .     Koniaków -to wysoko w Beskidach położona wieś leżąca w Beskidzie Śląskim a graniczaca ze wsią Kamesznica leżącą w Beskidzie Żywieckim . KONIAKÓW SŁYNIE Z KORONEK . Tu od  dwóch wieków powstają słynne na cały świat niezwykle piękne , misterne , uwodzące urokiem KORONKI KONIAKOWSKIE :serwety , bieżniki , obrusy ale także ...seksowna damska koronkowa bielizna .

      W tradycji góralskiej okolic Koniakowa 'heklowanie" należy do rodzinnych tradycji : piękne czepce i czółka wykonane z koronki należą do regionalnego stroju śląskiego . Wykonywano także wstawki do pościeli i bluzek , serwetki okrągłe różnej wielkości , obrusy okrągłe , serwetki owalne i prostokątne . Wykonywane są najczęściej z białych lub lub w kolorze ecru nici . Każdy element wykonywany jest osobno , później łączy się je w całość .To pracochłonne i trudne zajecie ale daje niezwykle piękne efekty . Arcydzieła z Koniakowa trafiały na stoły królewskie : królowej Anglii oraz królowej Belgii . Znalazły się też jako dar dla Papieża Jana Pawła II w Watykanie .Piękne koniakowskie koronki ogladać możemy w "Potopie" , gdzie zdobią mankiety i kołnierze Karola Gustawa i Bogumiła Radziwiłła .Koronkarstwo koniakowskie jest dalej kultywowane a nawet jego asortyment się poszerza choćby o te stringi ale i o rękawiczki , kapelusze , suknie i ozdoby choinkowe .

      "GOLEC uORKIESTRA" na swej nowej płycie śpiewa takie oto piosenki:"Koniakowskie stringi", zamieszczoną już na jednym z moich blogów :"Góralskie tango " , "Kołysanka dla Tosi"/córeczki Łukasza i Edyty Golców/ ," Życie jest muzyką " i inne /13/.Wydali je po 5 latach przerwy i wiem z wiarygodnych ust , że są jeszcze lepsze od poprzednich.

      KONIAKOWSKIE KORONKI

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 stycznia 2010 10:25
    • HYMN UNII EUROPEJSKIEJ.

      "Oda do Radości"

      Muzyka: Ludwig van Beethoven
      Słowa: Friedrich von Schiller
      Tłumaczenie: Konstanty Ildefons Gałczyński

      O Radości, iskro bogów, Kwiecie Elizejskich Pól
      Święta na twym świętym progu
      Staje nasz natchniony chór.
      Jasność twoja wszystko zaćmi
      Złączy co rozdzielił los
      Wszyscy ludzie będą braćmi
      Tam gdzie twój przemówi głos.

      Kto przyjaciel, ten niech zaraz
      Stanie tutaj pośród nas,
      I kto wielką miłość znalazł
      Ten niech z nami dzieli czas.
      Z nami ten, kto chocby jedną
      Duszę rozpłomienić mógł.
      Ale kto miłości nie zna,
      Niech nie wchodzi tu na próg.

      Patrz, patrz: wielkie słońce światem
      Biegnie sypiąc złote skry,
      Jak zwycięzca, jak bohater -
      Biegnij, bracie, tak i ty.
      Radość tryska z piersi ziemi,
      Radość pije cały świat.
      Dziś wchodzimy, wstępujemy
      Na radości złoty ślad.

      Ona w sercu, w zbożu, w śpiewie,
      Ona w splocie ludzkich rąk,
      Z niej najlichszy robak czerpie,
      z niej - najwyższy niebios krąg.
      Bracie, miłość niezmierzona
      Mieszka pod namiotem gwiazd,
      całą ludzkość weź w ramiona
      I ucałuj jeszcze raz.

      Wstańcie ludzie, wstańcie wszędzie,
      Ja nowinę niosę wam:
      Na gwiaździstym firmamencie
      Miłość, miłość mieszka tam.
      Wstańcie ludzie, wstańcie wszędzie,
      Ja nowinę niosę wam:
      Na gwiaździstym firmamencie
      Miłość, miłość mieszka tam!

      ang. European anthem
      niem. Europäische Hymne
      fr. hymne européen

      na podstawie "Leksykonu Unii Europejskiej" Iwony Kienzler
      źródło: Urząd Komitetu Integracji Europejskiej
      Hymn ten jest grany 9 maja w Święto Unii Europejskiej a także  podczas oficjalnych uroczystości i szczytów Unii.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 stycznia 2010 09:09
  • poniedziałek, 25 stycznia 2010
    • MOJE CREDO .

      tropyW GÓRACH -JERZY HARASYMOWICZ .

      *

      W górach jest wszystko , co kocham

      I wszystkie wiersze są w bukach

      Zawsze gdy tam powracam

      Biorą mnie klony za wnuka

      *

      Zawsze gdy tam powracam

      I siedzę na ławce z księżycem

      Szumią brzóz kropidła

      Dalekie miasta są niczym

      *

      I czerwień kalin jak cyrylicą pisze

      I na trąbitach jesieni głosi bór

      ŻE JEDNA JEST TYLKO MĄDROŚĆ

      DZIEŁO ZDJĘTE Z CHMUR

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 stycznia 2010 15:50
    • WISŁA - ZAMECZEK PREZYDENTA

       ZAMECZEK W ZIMOWEJ SZACIE .

       

      Zamek Prezydenta RP - historia zamku w folderze "Wisła - Perła Beskidów ". A także informacje jak zwiedzac zamek .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 stycznia 2010 15:38
    • ZAMEK W ŻYWCU .

       

      Ponieważ obiecałam kiedyś napisać jeszcze o Żywcu - spełniam dziś tę obietnicę . Właściwie to zacząć powinnam od historii góry Grojec  (612 m. npm. ) - bo tutaj są prapoczątki żywieckiego zamku a raczej zamczyska . Sięgają one okresu halsztackiego kultury łużyckiej tj. czasów ok. 2500 lat temu . Ograniczę się jednak do skrótowego przedstawienia histirii zamku żywieckiego . Prowadzone badania dowodzą , że już przed 1462 r.  w miejscu obecnego zamku istniała wieża mieszkalna i  dwie baszty . Ok. 1500 r.  Jan Komorowski wzniósł nową gotycką budowlę . Zamek wówczas składał się z warownej bramy , dwóch  budynków mieszkalnych wewnątrz murów i dwóch baszt narożnych od strony północnej . Wieża pomyślana była jako więzienie i służyła za nie (m.in. tam więziono i tortrowano zbójników , a mieszczanie żywieccy słynęli z wymyślania ciężkich kar ) a rozebrano ją dopiero w XVIII w. natomiast kwadratowa wieża stoi do dziś . W połowie XVI w. Jan Spytek i Krzysztof Komorowski  rozbudowali średniowieczny zamek w renesansową rezydencję . Trzy skrzydła otaczały dziedziniec arkadowy (wzorowany na dziedzińcu wawelskim) od południa zamknięty murem parawanowym z drewnianą galeryjką . Po śmierci Jana ziemie Komorowskich rozdzielono dla czterech  synów . Znanemu hulace Mikołajowi przypadły dobra żywieckie . Szybko doprowadził je do ogromnych długów . Główni wierzyciele bracia Rylscy zorganizowali zajazd na Żywiec poważnie w walce niszcząc zamek .

      Żona Zygmunta III Wazy - królowa Konstancja rok po tych zdarzeniach kupiła zamek żywiecki . Przeprowadzono remont , dobudowano kondygnację . Hr. Jan Wielopolski z Pieskowej Skały od 1675r. jest nowym właścicielem i w latach 1708-1723 dalej rozbudowano zamek  . Powstało południowe skrzydło , które zamknęło arkadowy dziedziniec . W 1838r. dobra żywieckie wykupili Habsburgowie . W XIX w. miejsce miały kolejne przebudowy . Modny wówczas styl neogotycki zatarł ślady baroku . Do dziś zachowały się gotycka wieża i piękny arkadowy dziedziniec z krużgankami .

      www.muzeum-zywiec.pl -kontakt

      MIKOŁAJ KOMOROWSKI -ŻYWIECKI HULAKA -przeczytaj

      okno w zamku żyw.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 stycznia 2010 15:31
    • BIELSKO - BIAŁA : ZAMEK .

      zamekZAMEK W BIELSKU-BIAŁEJ . Dawną strażnicę w 1350 r. przekształcono w zamek otoczony murem kamiennym .Budynek mieszkalny usytuowany był po północnej stronie muru zaś od strony południowej mieścił się wjazd i wieża . Pobliska baszta miejska zapewniała dodatkową ochronę . Fndatorem zamku był książę cieszyński Przemysław I Noszak .
      W. XV , w którym toczyły się wojny husyckie przyniósł kolejną wieżę mieszkalną oraz drugi mur i suchą fosę . W XVI w. zamek rozbudowany został w rezydencję książęcą . Wzniesiono nowy budynek przy murze południowym .Po zewnętrznej stronie muru powstawało podegrodzie .
      w 1572  właścicielami zamku była rodzina Promnitz , odsprzedali zamek rodowi Schaffgotschów a od 1592 r. właścicielem był magnat węgierski Jan Sunnegh , który przeprowadził rozbudowę i remont .Wiek XVII - to najazdy wojsk szwedzkich , pożar ale też i kolejne zmiany w wyglądzie - powstały 4 skrzydła  i zamknęły dziedziniec rezydencji otoczony krużgankami .
      W 1752 r. zamek kupił Aleksander Józef hr. Sułkowski  . W rękach rodu  książąt Sulkowskich był aż do końca II wojny światowej . W drugiej połowie XIX w. zamek uzyskał obecny wygląd pod kierunkiem  architekta wiedeńskiego Jana Podzelmeyera .Dobudowano m,in. neoromańską kaplicę św. Anny . Obecnie w zamku ma siedzibę Muzeum Okręgowe ./www.muzeum.bielsko.pl/.Zamek Sułkowskich w Bielsku - Białej -najnowsze moje foto wyk . 18 czerwca 2010 :

      W letniej szacie .

      20:55, 2009sara46

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 stycznia 2010 15:27
  • niedziela, 24 stycznia 2010
    • GÓRALSKIE ŻYCZENIA .

      choinka w klasie mojej wnuczkiNa scynście , na zdrowie , na ty Boze Świynta

      zeby sie Wom chowali chłopcy i dziywcenta .

      Zeby sie Wom rodziło , kopiło ,

      dyślem do stodoły łobróciło .

      Zebyście mieli gości ,

      Tyle , co na gałonzecce łości .

      Zebyście mieli pełne stodoły , pełne pudła

      zeby Wom gospodyni u pieca nie schudła .

      Zebyście mieli w kazdym kontku

      po dzieciontku

      a na piecku troje .

      I zebyście nie godali ,

      ze to kiere  moje .

      Na scyńści , na zdrowie

      Na tyn Nowy Rok

      zebyście mieli scynście cały bozy rok .

      Zebyście byli zdrowi , weseli

      jako w niebie janieli .

      TAK TO BOZE DEJ ! HEJ !

      w1

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 23:03
    • BESKIDZKIE REKOLEKCJE .

      besk.rekolPrzede mną pierwsze wydanie książki Wandy Półtawskiej "Beskidzkie rekolekcje".Edycja Świętego Pawła 2009 Częstochowa.

      ziś słowa Wandy Półtawskiej.Później  będą Jana Pawła II: Fragment Epilogu:

      "Gdy był już w Rzymie ustalaliśmy zazwyczaj w maju , jakie książki mam przywieźć na wakacje do Castel Gandololfo. Tak też w maju 2002 pytam...Po pewnym namyśle powiedział: "Może Szczucką?Pięknie pisze ...Stanęło na tym , że przywieziemy jej książki.Po paru tygodniach zdarzyło się , że wracałam wieczorem pociągiem do Krakowa i jak zawsze przechodząc tunelem , gdzie sprzedają antykwaryczne książki , zatrzymalam się-książki są pasją mojego życia i nigdy nie potrafię oprzeć się pokusie ich oglądania.Tak i teraz stanęłam przy tych straganach , choć było już późno , po jedenastej wieczorem.I nagle spostrzegłam małą książeczkę Zofii Kossak Szczuckiej pod tytułem "Nieznany kraj". Nie znałam a w każdym razie nie pamiętałam tego tytułu więc natychmiast kupiłam.

      Jak zwykle czytałam po kawałku w miarę czasu Ojca Świętego.Ta książka to są dzieje walk Śląska o polskość.Wśród innych jest opowieść pt."Poetyckie wzloty" , w której autorka opowiada historię starego księdza , który zostaje uwięziony za to , że mówił po polsku , uczył po polsku dzieci-siedzi teraz samotny w celi i...marzy o pisaniu wierszy.W tym miejscu Ojciec Święty przerwał mi i mówi;-To zupełnie jak ja. A ja na to:-no to trzeba napisać.Ostatni wiersz napisał Ojciec Święty w październiku 1978...a potem już nie pisał. No i tak się stało-napisał , trochę kreślił , potem ja przepisałam na czysto , Andrzej /przypis mój: mąż Wandy /na komputerze I TAK POWSTAŁ "TRYPTYK RZYMSKI".

      "W sprawie mojego uzdrowienia za wstawiennictwem Ojca Pio opublikowano już następujące dokumenty:

      Rzym 17.11.1972 r.

      Wielebny Ojcze

      proszę o modlitwę w intencji czterdziestoletniej matki czterech córek z Krakowa w Polsce (podczas oststniej wojny przebywala pięć lat w obozie koncentracyjnym w Niemczech) obecnie cieżko chorej na raka i będącej w niebezpieczeństwie utraty życia: aby Bóg przez Wstawiennictwo Najświętszej Dziewicy okazał swoje miłosierdzie jej samej i jej rodzinie.

      w Chrystusie , bardzo zobowiązany + Karol Wojtyła

      Biskup Tytularny Ombi,Wikariusz Kapitulny Krakowa w Polsce.

       

      Wielebny Ojcze ,

      kobieta z Krakowa w Polsce , matka czterech córek , dnia 21 listopada, jeszcze przed operacją chirurgiczną niespodziewanie odzyskała zdrowie , Bogu niech będą dzięki.Tobie także Wielebny Ojcze , serdecznie dziękuję w imieniu jej i swoim własnym , jej męża i jej całej rodziny.

      W Chrystusie+Karol Wojtyła

      Wikariusz Kapitularny Krakowa".

      besk. rekol1

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „BESKIDZKIE REKOLEKCJE .”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 22:42
    • ŻYWIECKA PANI W KOŚCIELE W RYCHWAŁDZIE - CEL PIELGRZYMEK .

      Obraz Matki Bożej w  Rychwałdzie to cel pielgrzymek całej Żywiecczyzny.

      DWÓR RYCHWAŁD ZAPRASZA

       W roku 1644 ówczesna właścicielka Ślemienia i  Rychwałdu Katarzyna z Komorowskich Grudzińska ofiarowała obraz Matki Boskiej Kościołowi w Rychwałdzie . Historia tego kościoła sięga XIII wieku . Uwieńczeniem 300-letniego kultu była koronacja obrazu papieskimi koronami dokonana 18 lipca 1965 r.  przez Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego oraz ks . kard. Karola Wojtyłę metropolitę krakowskiego .

      Msze św. w sanktuarium: niedziele : 7,00  9,00  11,00  17,00

      ODPUSTY : 15 sierpnia , 4 październka , 6 grudnia .

      Inną ciekawostką Rychwałdu był Ojciec Grzegorz , którego dzieło dalej jest kontynuowane . Franciszkanin Ojciec  Grzegorz Sroka  zmarł w 2006 roku . Był to  autorytet w dziedzinie fitoterapii,   jeden z najsłynniejszych zielarzy zakonników w Polsce . Przez ponad pięćdziesiąt lat swojego życia zajmował się ziołolecznictwem, był też autorem licznych publikacji z dziedziny ziołolecznictwa, a jego słynny poradnik ziołowy ukazał się w blisko milionowym nakładzie. W Rychwałdzie przy sanktuarium działa infirmeria zielarska im. Ojca Grzegorza Sroki.

      Tak więc do Matki Boskiej do Rychwałdu  pielgrzymujemy po ratunek z chorą duszą i ciałem .

      I ZAWSZE TEN RATUNEK PRZYNOSIMY WIERZĄC GŁĘBOKO W JEGO SKUTECZNOŚĆ .

       

      MBR i o

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 16:27
    • "DO SERCA PRZYTUL PSA"...Skoczylas i Kaczmarek.

      ptakiCZYLI "ZIELONI 2004".

      "DO SERCA PRZYTUL PSA"-JERZY SKOCZYLAS I JAN KACZMAREK.

      Zanim zdechnie w oceanie struty ropą śledź ostatni ,

      I ostatniej trawy źdźbło pokryje pył ,

      Zanim w Leśniczówce Pranie gigantyczny motel stanie ,

      ZANIM CISZĘ LEŚNĄ ZMĄCI JAZGOT PIŁ ,

      Zanim zniknie pod betonem osiedlowych skwerków reszta ,

      A w piwnicy odda ducha szara mysz ,

      Zanim wszystko , co zielone , co w pachnącej trawie mieszka ,

      Na podeszwach rozniesiemy wzdłuż i wszerz.

      Refren:

      Do serca przytul psa ,

      Weź na kolana kota ,

      Weź lupę-popatrz-pchła!

      Daj spokój - pchła to też istota.

      Za oknem zasadź bluszcz ,

      Niech się gadzina wije.

      A kiedy ciemno już i wszyscy śpią ,

      Matka śpi , ciotka śpi , wujek śpi

      Zapylaj georginie.

      Nim zatruje aerozol do cna życie morskim świnkom

      I przysłoni góry ciąg dymiących hałd ,

      NIM SŁOWIKI I SKOWRONKI STRACĄ GŁOSY I UMILKNĄ
      W metalicznym ryku rozwydrzonych aut.

      Nim karmiona sztucznie krowa da zielone , chude mleko ,

      Zanim wzruszysz się wąchając sztuczny kwiat

      Zanim erzac naturalny w krew ci wejdzie tak daleko ,

      że polubisz plastykowy , śmieszny świat.

       

      ZIELONI 2004/polska partia polityczna/-należy do Europejskiej Partii Zielonych-pierwszej ogólnoeuropejskiej partii politycznej założonej w Rzymie w 2004 r.

      Opiera się na 4 filarach:

      EKOLOGIA

      SPRAWIEDLIWOŚĆ SPOŁECZNA /RÓWNOUPRAWNIENIE/

      DEMOKRACJA ODDOLNA

      PACYFIZM.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „"DO SERCA PRZYTUL PSA"...Skoczylas i Kaczmarek.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 16:19
    • KORNIK DRUKARZ -MAŁY ZABÓJCA ŚWIERKA .

      Jest najgroźniejszym szkodnikiem świerka . Ma zaledwie 5 mm długości i ciemnobrunatne ubarwienie :Jest wielożenny (poligamiczny). Samiec wgryza się pod łuski kory lub w jej załamania i drąży w niej komorę godową.Samiec w okresie godowym wydziela substancję zapachową wabiącą samice . Samice (1-3) po kopulacji drążą chodniki macierzyste długości do 15 cm. Jeśli samice są trzy, to 2 chodniki macierzyste biegną w dół, a jeden w górę pnia, jeśli dwie, to po jednym w górę i w dół, jeśli jest jedna, to jej chodnik biegnie ku górze. Chodniki macierzyste słabo naruszają biel. Samice składająjaja do wydrążonych w ściankach chodnika macierzystego po obu jego stronach 20-1000 tzw. nyż jajowych. Po 10-14 dniach wylęgają się małe ,białe miękkie i beznogie larwy, które prostopadle do chodnika macierzystego drążą dość krótkie, szybko się rozszerzające chodniki larwalne, wypełnione brunatną mączką drobniutkich trocinek. Na ich końcu mieszczą się owalne kolebki poczwarkowe, gdzie larwy przepoczwarczają się. Młode chrząszcze żerują (żer uzupełniający) w miejscu wylęgu, drążąc krótkie, nieregularne chodniki zbliżone kształtem do jelenich poroży. TO TEN MALUCH WYRZĄDZA W LASACH TAK WIELKIE SZKODY. W drugiej połowie kwietnia rozpoczyna rójkę . Jedna para może wydać na świat nawet  tysiąc sztuk  potomstwa !

      "Mróz , intensywne opady śniegu podczas tej zimy  pozwalają przypuszczać , że kornika będzie w tym roku mniej "-Krzysztof Chojecki -rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych .

      W miejsce samych świerków sadzone będą buki , modrzewie ,jawory i jodły - drzewa , które od wieków rosły na tej beskidzkiej ziemi .

      BLOG LEŚNICZEGO :KORNIK ATAKUJE -przeczytaj koniecznie !

      I następny BLOG LEŚNICZEGO - kornik

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 16:05
    • GORSZY NIŻ KORNIKI .

       Jestem entuzjastką nowinek technicznych . Zwierzęta kocham i nie lubię , gdy są przepracowane , męczone lub źle traktowane . A najbardziej lubię konie . Nowoczesny , ciężki , mechaniczny "koń" w lesie  wyrządza więcej szkód niż wszystkie korniki . Pracujący przy wyrębach ludzie wjeżdżają pojazdami gąsienicowymi w młodnik , zawracają , robią w nim nowe drogi . Potem twierdzą , że koszt ich szkód to tylko cena drzewek lub żerdzi , które bezmyślnie rozjeździli . A to cena TEGO LASU W PRZYSZŁOŚCI .

      Pełen romantyzmu był wyrąb drzew w przeszłości , kiedy drwal zwracał uwagę , żeby padające drewno nie zniszczyło tych , które rosną . Potem prace związane ze zwożeniem do drogi wykonywano przy użyciu koni . Na drodze dopiero ładowano na samochód . Przypuszczać należy , że konie pociągowe miały przy tym ciężką pracę . Wiem , że te obrazki już nigdy nie wrócą ale PROBLEM SZANOWANIA TEGO BOGACTWA JAKIM JEST LAS POZOSTAJE OTWARTY !!!

      CIEPŁA LEŚNA POLANA- odgłosy relaksujące -  wysłuchaj!

      PRZYWRACAMY WARTÓŚĆ KONIOM ROBOCZYM -przeczytaj!

      konie ciągnące drewno

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 15:55
    • KTO ŚMIECI W LESIE?

      śmieciTemat "nieliteracki" , ale niezwykle potrzebny !

      Najważniejszym problemem lasów w Beskidach jest USYCHANIE DRZEW . /Patrz -jeden z pierwszych postów pt "Drzewa umierają stojąc"/.

      Drugim ważnym problemem jest zaśmiecanie lasów.

      Do lasu wywożone są śmieci przez mieszkańców miejscowości , które są w pobliżu . Śmieci w lesie zostawiają turyści i przyjeżdżający na sobotnio - niedzielny wypoczynek mieszkańcy bardziej odległych miejscowości . Nie twierdzę , że wszyscy ale w naszym społeczeństwie wciąż jeszcze za mała jest wiedza o zagrożeniach i skutkach tak bezmyślnego postępowania . W dodatku brakuje uregulowań prawnych dotyczących sposobów radzenia sobie z plagą śmieci w lesie .

      KTO MA KARAĆ ŚMIECĄCYCH I NA JAKICH PODSTAWACH ?

      CZYJE TO ŚMIECI : LASÓW CZY GMIN ?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 15:50
    • LASY UMIERAJĄ STOJĄC.

      Co czuje człowiek , kiedy patrzy na wzburzoną górska rzekę niosącą na swych groźnych falach stuletnie drzewa wyrwane z korzeniami?-Ucieka z mostu - to pierwsze logiczne co zrobi - bo wie , że w każdej chwili most może runąć . A co czuje ? - Nawet nie próbuję wyrazić tego słowami .

      Tak samo trudno wyrazić słowami uczucia , gdy człowiek patrzy opanowany bezsilnością na usychające lasy

      LITERACKI LAS.

      ..."Nawet bogowie mieszkali w lasach...lasy podobają się nam nade wszystko".../Wergiliusz/

      ..."Tymon w las się chowa , w najdzikszych zwierzach , do których ucieka , więcej litości znajdzie niż u człeka".../Szekspir/.

      ..."Precz , precz , od miast i ludzi , do dzikich borów i wydm , do cichych puszcz , gdzie dusza może nie tłumić swojej muzyki".../"Las sosowy.Zaproszenie"-P.B. Shelleya/.

      "PRZEBYWAĆ MILCZĄC WŚRÓD ZDROWOTNYCH LASÓW I MEDYTOWAĆ O SPRAWACH GODNYCH MĄDREGO I DOBREGO CZŁEKA"/Horacy-Listy/.

      SołaSoła2


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 15:17
    • ZABYTKOWY , DREWNIANY KOŚCIÓŁ W CIĘCINIE .

      Obraz św. Katarzyny Aleksandryjskiej to najstarszy zabytek w starym , szesnastowiecznym drewnianym kościółku w Cięcinie leżącej w Gminie Węgierska  Górka niedaleko Żywca . A oto historia Kościoła /na podstawie Wikipedii i artykułu H. Woźniaka /.

      Drewniany Kościół w Cięcinie wybudowano w r. 1542 w miejscu jeszcze bardziej starego również drewnianego Kościólka. Obecnie architektura jego nie wyglada identycznie jak wówczas , ponieważ dokonano wielu remontów i przybudówek .Kościołem parafialnym został w r.1789 po gruntownej rozbudowie kiedy to przybyły : wieżyczka z dzwonem ,  nowa zakrystia i babiniec oraz Kaplica św. Franciszka Serafickiego.

      W roku 1896 Antoni Stopka - artysta z Makowa Podh. wykonał malarstwo ścienne i stropowe. Kilkanaście lat później w roku 1909 dach kościoła pokryto eternitem w miejsce starego pokrycia gontowego." W roku 1925 zaprojektowany został obecny hełm wieży. Realizacja projektu nastąpiła w 1932 roku. Wieżę podwyższono o 7 metrów. W latach 1949-1955 wykonano malowanie ścian i sufitu, renowację ołtarzy i obrazów, złocenia i polichromię. Wymieniono zgniłe dolne płozy ścian, wykonano podmurówkę pod zapadające się ściany zewnętrzne.

      O charakterze i uroku wnętrza kościoła św. Katarzyny stanowią przede wszystkim barokowe, drewniane, odrestaurowane gruntownie: ołtarz główny, cztery ołtarze boczne i jeden w kaplicy, ołtarze z XVII wieku. Cennymi zabytkami są: chrzcielnica, ambona, krzyż w kruchcie i organy"

      11:06, 2009sara46

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 01:23
    • ZBÓJNICY CZ. 7 CZYLI : NAUCZYCIEL JANOSIKA .

      taniec zJo Marynka jestem już staro , jakby zdarzyły się jakie drobne nieścisłości - to wyboczcie . Jo ukończyła ino pierwsą klase skoły , bo moja babka , ktoro mnie wychowywała zaniosła naucycielowi genś . Babka ji nie załowali , bo była juz staro i ślepo na lewe oko .

      Już i tak zrobiłam błąd : lepszym określeniem niejakiego Tomasza Uhorczika , który porzucił hersztowanie jest nie emeryt a rentier. Od starej Modrzikowej , co to wraz ze swoim Pepikiem przeniosła sie do Trzińca Uhorczik kupił najbogatsze gospodarstwo we wsi .A było to tak :/Pocekojciez , bo muse zakurzić./

      Uhorczik siedział już w 5 miesięcy w lochach zamku w Bytyczy . Dla zbója - herszta , który na wolności pod dachem nieba i górami pod stopami robił co chciał , gdzie chciał chodził "na polowaczke " na kupców , plebanów , młynarzy i karczmarzy - była to kara straszna , upokarzająca . I chociaż nie stosowano wobec niego najcięższych tortur ino te lżejsze , bo nie wiedziano , że jest hersztem Uhorczikowi stało przed oczami widmo zbójnika powieszonego "za poślednie ziebro" , kiedy w młodości zapuścił się aż na żywiecki rynek . Uhorczik przyzwyczajany do tego , że jak chciał rozkazywał grupie dezerterów , którzy woleli jego rozkazy od dyscypliny austriackich dowódców , dysząc ciężko , plując i przeklinając marzył o czystej wodzie z górskich potoków popijając z kubka śmierdzący brudem mętny płyn ni to zupę , ni to wodę z kałuży . W dodatku bolały go stare kości , w których już zaczął się odzywać reumatyzm . Splunął daleko przed siebie - a w tym też był mistrzem - i z zazdrością starego popatrzył na młodego , żołnierza austriackiego - Słowaka , chłopaka na schwał . Następnego więźnia  przyprowadził ten cholec o błękitnych oczach i jasnych , pszenicznych włosach , bystrych oczach a silny tak ,że do pomocy nie potrzebował już drugiego żołnierza . Jeszcze jedną cechą odznaczał się ten dwudziestolatek : lubił słuchać opowieści  o zbójowaniu w Karpatach . Słów Uhorczika słuchał jak najpiękniejszej baśni , które postękując często od niewyleczonych do końca ran od przypiekania opowiadał stary herszt . Stary cwaniak snuł opowieści w których zbójnicy byli dobrzy , bohaterscy i pomagali słowackim chłopom żyjącym w biedzie .(Faktycznie takie sytuacje to były rzadkie wyjątki). Stary lis zapragnął tego zbudowanego jak słowiański bóg młodzieńca  uczynić swym następcą w zbójowaniu a samemu osiąść na gospodarstwie , które już był kupił jeszcze przed niespodzianym aresztowaniem w karczmie w czas jarmarku .

      Janosik wykorzystał pierwszą nadarzającą się okazję i pomógł Uhorczikowi  w ucieczce z więzienia . Sam także zdezerterował z wojska austriackiego i całą zimę przesiedział u Marcina Mrowca (bo tak teraz nazywał się Uhorczik) pomagając w pracach gospodarskich i słuchając opowieści gospadarza . Stary wyga spokojnie żył w dobrobycie  korzystając ostrożnie  ze zgromadzonych łupów zbójeckich . A młodego Janosika wiosną wysłał za siebie  na zbójeckie karpackie ścieżki .

      16:22, 2009sara46

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 00:27
    • ZBÓJNICY CZ.6 CZYLI : ZBÓJNIK - PANTOFLARZ .

      U GÓRALAZbójnik , jeden z towarzyszy Jury Kroćpaka , który jako stary kawaler przystąpił do zbójników , cichy , spokojny , niczym się nie wyróżniający człowiek (widocznie i tacy byli pośród jego kompanów ) ożenił się z młodą , wesołą góralką . ( Podobno jeden z moich byłych sąsiadów był jego prawnukiem ). Całą zimę , kiedy mąż był w domu żona biegała do Żyda do karczmy , gdzie tańczyła , śpiewała , piła wódkę i śmiała się do chłopów .

      Śpiewała tak :  "Ciymno nocka była

      Kiek sie urodziła

      W jednom ciymnom nocke

      Wionek jo straciła"

      I tak : "Uciekojcie zboje

      bo ziandary idom

      jak wos pochytajom

      to wos wiysać bydom"

      A biedny zbójnik bawił wtedy kilkumiesięcznego synka , którego kochał nad życie i któremu "dutki" zbierał . Śpiewał mu góralską kołysankę:

      "Łuśnize mi uśnij albo mi urośnij ,

      mozes mi sie przydać w pole gonski wygnać"...

      Pewnego razu , gdy chłopczyk płakał , bo zachorował zbójnik wybiegł przed chałpę i tak zaśpiewał do idących w stronę karczmy chłopów :

      "Powiycie , powiycie ,

      Tej moij kobiycie :

      Niek idzie du domu ,

      Bo ji płace dziycie"...

      10:51, 2009sara46

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 00:20
    • ZBÓJNICY CZ.5 -CZYLI : JURA PROĆPAK (KROĆPAK).

      Jura Proćpak (Kroćpak) - ostatni harnaś beskidzki jest bohaterem wielu opowieści i pieśni ludowych . Większość z nich chociaż wesołych ma zakończenie tragiczne . Jak to w baśniach i legendach bywa : za dobre czyny spotyka nagroda , a za złe - kara . Za to , że czasem dzielił się z biednymi - pamięć o nim przetrwała . Za rozboje , kradzieże i lekceważenie praw boskich i ludzkich (on i jego kamraci) zawisł na szubienicy powieszony "za poślednie ziebro" (za ostatnie żebro) ten , o którym śpiewano " Nie ma nad Kroćpaka tęższego chłopaka ". Zdradziła go "frajerka " jak mówią słowa piosenki . Wydała go w ręce sprawiedliwości bardzo okrutnej , bo karającej śmiercią  w 1796 r. Według legendy ostatnie jego słowa wypowiedziane pod szubienicą , na której go powieszono zgodnie z wyrokiem sądu austriackiego miały brzmieć tak : " Zawsze wysoko mierzyłek , niech hań wysoko skońcym , Hej !"

      Młody Jura kłusował w lasach dworskich , w których było wówczas dużo zwierzyny , tak , że żywiły one i mieszkańców dworu i ludność zamieszkującą wsie beskidzkie . Ale kiedyś zastrzelił przez pomyłkę dworską jałowkę myśląc , że to sarna . Dostał się do więzienia , gdzie byli też więżniowie  dawno temu parajacy się zbójowaniem . Po ucieczce z więzienia wrócił do Kamesznicy , gdzie dalej kłusował . Dobrał sobie dezerterów z wojska austriackiego rodem z okolicznych wsi : Milówki , Szarego , Ciśca , Rajczy , Radziechów i z Koniakowa . Wśród innych zbójowali z nim Maciej Hajdys z Wisły i Jasiek Kulig od Starego Sącza . W ostatnim roku dołączyło do nich  kilku Słowaków . Początkowo zbierali się koło "Upadku"(tak nazywano kapliczkę leżącą w miejscu , gdzie z wszystkich okolicznych miejscowości było najbliżej ). Było to też miejsce spotkań zimą . A na górze w pobliżu tego miejsca już na terenie wsi Szare postawiono im na końcu szubienice . Kapliczka została przeniesiona bliżej Milówki , bo w tym miejscu  stoi obecnie estakada na drodze S-69.

      Nie tylko kupcy podróżujacy z towarem ale i bogaci żywieccy mieszczanie , karczmarze , gazdowie i księża  drżeli na myśl o bandzie Kroćpaka rosnacej w ilość zbójników i w siłę , ktorej ..."się nie leni , kie sie im kce pieczeni "..." Jak toporkiem stuknie ,ze strzelby wypoli -uciekoj ktu moze , bo zginies nieboze "...

      Oto jak Ludwik de Laveaux (właściciel Rycerki) napisał o Proćpaku w swoich "Góralach beskidowych "(1851). Kroćpak zakochał sie w jednej z córek miejscowej dziedziczki..."Pewnego wieczora...gdy towarzystwo bawiło się tańcami...wchodzi wysoki , barczysty mężczyzna...słowackim obyczajem rzekł...Pochwalen Jezusz Krystusz...Ucałował najniższy brzeg szaty pani ...A niech daju pohajdukować z jeich oświecenu dewku...Ja ne chlop...Ja Uherski zeman"...Za pozwoleniem starszej pani zbójnicy wytańczyli się na balu , wypili na zdrowie pań i panien  i ze śmiechem wyszli . A towarzystwo odetchnęło z ulgą , że tylko na tym się skończyło .

      Napad na plebanię w Zawoi to jeden z głośnych wyczynów bandy Kroćpaka ..."Kciało sie im tajcować a nie było kany(gdzie). To sie im nalazły w Zawoi łorgany . Chycili tam babe , włozyli do becki . A ku nij farorza (proboszcza) - Becą jak łowiecki ". Banda napadała na tych , u których można było coś ukraść lub dobrze się zabawić albo jedno i drugie : ..."Tańcujze se tańcuj kacmorecko tłusto - a twoja izbecka i komórka pusto"...

      Zbójowanie harnasia Proćpaka trwało tylko 4 lata . Jego ulubiona piosenka to podobno ta: "Gory , moje gory jo wos zrównać kaze...po jakiego diabła ciagle po was łaze"...

      09:09, 2009sara46

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 00:14
    • ZBÓJNICY CZ.4 CZYLI : KOCZY ZAMEK - CO TO ?

      widok z Koczego Zamku na Kamesznicę .Widok z Koczego Zamku na Kamesznicę .                                                                          Gdy zmierzamy do Kamesznicy Górnej - wsi w Beskidzie Żywieckim widok zamyka nam góra o wys.847 m . npm. To Koczy Zamek . Jej szczyt łączy się łukiem ze szczytem Ochodzitej , o 48 m. wyższej góry . Na niej widnieje przekażnik tv i stoi urocza mała kapliczka , dzieło miejscowego ludowego artysty .

      Z miejscami tymi wiążą się miejscowe opowieści i podania o zbójnikach , bo te blisko siebie położone (właściwie połączone ) góry przecina trakt cesarski - dawny szlak handlowy z Węgier . Góra Koczy Zamek-jako miejsce - cieszyła się więc w XVII i XVIII w. złą sławą .

      Skąd taka dziwna nazwa góry? Gdy te tereny osiedlali pasterze wołoscy przybył z nimi wołoski możny Koczy , który zakochał się w widoku roztaczajacym się z tej góry . /Piękny widok - BELWEDER - kojarzy mi się z Wiedniem i W-wą/. Ożenił się z najpiękniejszą góralką z Kamesznicy i na górze wybudował duże obronne siedlisko z kamieni z pobliskiego kamieniołomu (dziś zalanego wodą ) i z potężnych bali  z rosnących obok lasów . Gdy kobieta owdowiała dom strawił pożar a kamienie górale z Kamesznicy i z Koniakowa wykorzystali do budowy swoich domostw .

      Nowymi fragmentami drogi S69 oddanymi już do użytkowania też dojedziemy na Koczy Zamek .(Przed Ochodzitą - w drodze do Koniakowa) , na Koczym Zamku jest przystanek autobusowy .

      Z KOCZEGO ZAMKU ROZTACZA SIĘ WSPANIAŁA , ROZLEGŁA , NIEPOWTARZALNA , NIEZAPOMNIANA PANORAMA BESKIDÓW . A w pogodny dzień dojrzeć możemy Tatry . To trzeba zobaczyć . Stąd można rozpocząć  trasę turystyczną na Baranią Górę .

      15:47, 2009sara46

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 stycznia 2010 00:04
  • sobota, 23 stycznia 2010
    • ZBÓJNICY :3 CZYLI : "OD RZEMYCZKA , DO KONICZKA A POTEM - SZUBIENICZKA"

      Już w XV w. na polsko - węgierskim pograniczu grasowały bandy zbójów zagrażające podróżnym kupcom .Na Żywiecczyźnie zbójował Włodek Skarżyński  z Barwałdu z żoną Katarzyną a Piotr i Mikołaj Komorowscy (bracia) , żupani Liptowa i Orawy ochraniali miejscowych zbójników i udzielali im schronienia w swoich dobrach . Nas interesują Beskidy ale zbójnictwo szerzyło się nie tylko w terenach górskich .

      BESKIDZCY ZBÓJNICY:

      W Karpatach na pograniczu polsko - węgiersko - słowacko - czeskim grasowały bandy zbójników . Szczególnie w XVII i XVIII wieku . Napadali na podróżujących kupców .

      Jezeli chodzi o zbójników ,  faktami najbardziej znanymi i pewnymi z ich życia - to data ich śmierci . To najbardziej  wiarygodne zapisy . Aż groza ogarnia jakie wymyślano im kary i jakie stosowano tortury .narzędzie tortur

      OTO NAJBARDZIEJ ZNANI ZBÓJNICY BESKIDZCY /w kolejności chronologicznej/ :

      Nazwisko lub pseudonim:                           Rok śmierci:

      Sebastian Bury                                          1630 r.

      Martyn Portasz                                          1689 r.

      Klimczak Wojciech                                     1695 r.

      Klimczak Mateusz                                      1697 r.

      Bartek Drozd                                            1709 r.

      Jura  Janosik-----------------------------------1713 r.

      Ondraszek -------------------------------------1715 r.

      Jura Proćpak ( Kroćpak )----------------------1796 r.

      Gdyby żył teraz człowiek  , który w chwili śmierci ostatniego zbójnika miał 10 lat / jak twierdził / liczyłby sobie dziś lat 223 !

      01:20, 2009sara46

      Obecnie w Muzeum usytuowanym w starym zamku istnieje wystawa "Narzędzia tortur". Wyeksponowano narzędzia , którymi torturowano w Żywcu m.in. zbójów .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      2009sara46
      Czas publikacji:
      sobota, 23 stycznia 2010 23:51

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny